Autor: Isa Jane D. Acabal, Badacz
Akcje Bank of the Philippine Islands (BPI) spadły w ubiegłym tygodniu po słabszych wynikach za pierwszy kwartał oraz po najnowszej podwyżce stóp procentowych przez Bangko Sentral ng Pilipinas (BSP), a analitycy wskazują na obawy dotyczące krótkoterminowej rentowności i wzrostu akcji kredytowej.
Inwestorzy przyjęli również postawę ostrożnościową po tym, jak bank zasygnalizował zachowawcze perspektywy w obliczu trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie – podają analitycy.
Dane z Filipińskiej Giełdy Papierów Wartościowych (PSE) wykazały, że BPI był trzecią najaktywniej handlowaną akcją w okresie od 20 do 24 kwietnia, przy czym właściciela zmieniło 21,52 mln akcji o wartości 2,07 mld P.
Akcje zamknęły się w piątek na poziomie P92,10 za akcję, co oznacza spadek o 7,2% w porównaniu z P99,20 w poprzednim tygodniu. Był to wynik gorszy niż 3,4% tygodniowy spadek sektora finansowego i 0,9% spadek referencyjnego indeksu PSE.
Od początku roku akcje BPI straciły na wartości 20,7%, wypadając gorzej niż sektor finansowy (spadek o 10,3%) i indeks PSEi (spadek o 1,8%).
Linncon M. Lahip, analityk ds. akcji w Regina Capital Development Corp., stwierdził, że spadek był spowodowany osłabionymi wynikami za pierwszy kwartał, co rodzi obawy co do krótkoterminowej rentowności w obliczu bardziej ostrożnych perspektyw operacyjnych.
„Zaufanie inwestorów osłabło w tym tygodniu po wynikach BPI za I kwartał, które prawdopodobnie okazały się niższe od oczekiwań i zostały opublikowane w tym samym tygodniu co podwyżka stóp przez BSP" – napisał w wiadomości Viber.
„Połączenie tych czynników skłoniło inwestorów do ponownej oceny oczekiwań dotyczących zysków, ponieważ wyższe stopy polityki pieniężnej wzbudziły obawy dotyczące wolniejszego wzrostu akcji kredytowej, wyższych kosztów finansowania oraz potencjalnej presji na jakość aktywów, pomimo krótkoterminowego wsparcia dla marż" – dodał.
W komunikacie prasowym z 20 kwietnia BPI poinformował o zysku netto w wysokości 16,9 mld P za pierwszy kwartał, co stanowi wzrost o 1,7% w porównaniu z 16,6 mld P rok wcześniej. Bank wskazał na stałą ekspansję portfela kredytowego, wyższe marże odsetkowe netto (NIM) oraz wzrost dochodów prowizyjnych.
Przychody wzrosły o 13,9% rok do roku do poziomu 50,9 mld P, wspierane przez 13,7% wzrost dochodów odsetkowych netto. Marże odsetkowe netto rozszerzyły się o siedem punktów bazowych (pb) do 4,57%.
Łączna wartość kredytów wzrosła o 13,5% rok do roku do 2,6 bln P, odzwierciedlając wzrost w całym portfelu.
„Z jednej strony wzrost przychodów o 13,9% do 50,9 mld P jest imponujący, co dowodzi, że podstawowa działalność banku jest nadal silna. Jednak wzrost zysku netto o 1,7% rok do roku mimo tak silnego wzrostu przychodów sugeruje, że bank prawdopodobnie boryka się ze znacznie wyższymi kosztami operacyjnymi" – napisał w e-mailu Jervin De Celis, trader akcji w The First Resources Management and Securities Corp.
Koszty operacyjne BPI wzrosły o 15,8% rok do roku do 23,5 mld P w pierwszym kwartale, napędzane wyższymi kosztami technologicznymi i kosztami pracowniczymi.
Pan De Celis stwierdził, że choć przychody pozostają silne, presja inflacyjna i ryzyka geopolityczne „zaciskają" wynik netto banku.
Tymczasem Jash Matthew M. Baylon, analityk ds. akcji w The First Resources Management and Securities Corp., stwierdził, że „mimo silniejszej ekspansji portfela kredytowego i wyższych [NIM], zysk netto BPI jest płaski, ponieważ rezerwy rosną, a wyższe koszty operacyjne przerosły wzrost dochodów odsetkowych netto w obliczu wciąż kruchego otoczenia gospodarczego."
23 kwietnia BSP podwyższył docelową stopę odwrotnych transakcji repo o 25 punktów bazowych do 4,5%, co jest pierwszą podwyżką stóp od ponad dwóch lat.
„Podwyżka stóp przez BSP jest początkowo korzystna dla wyników BPI, ponieważ rentowności kredytów generalnie podlegają repryce szybciej niż depozyty, pomagając utrzymać marże odsetkowe netto przy jego silnej bazie CASA (rachunki bieżące i oszczędnościowe)" – powiedział pan Lahip.
Jednak wyższe koszty kredytu mogą w średnim terminie osłabić popyt na kredyty, potencjalnie spowalniając wzrost – dodał.
„Ta sama dynamika dotyczy innych notowanych banków; instytucje z silnymi franczyzami CASA i zdrową jakością aktywów są lepiej przygotowane do korzystania z ekspansji marż, podczas gdy te ze słabszą bazą finansowania mogą borykać się z wolniejszym wzrostem akcji kredytowej i wyższym ryzykiem kredytowym, co prowadzi do bardziej ostrożnych wyników w całym sektorze" – powiedział pan Lahip.
Pan De Celis stwierdził, że podwyżka stopy polityki pieniężnej BSP jest „generalnie akrecyjna" dla NIM BPI w średnim terminie.
„W miarę wzrostu stóp procentowych BPI może reprysować swój portfel kredytowy szybciej niż rosną jego koszty depozytowe" – powiedział.
„Inne notowane banki również odnotują ekspansję NIM, ale te bardziej uzależnione od drogich depozytów terminowych mogą zobaczyć, że ich marże pozostają w tyle za BPI. Jeśli stopy pozostaną wysokie lub wzrosną jeszcze bardziej w 2026 roku w celu zwalczenia inflacji wywołanej przez Bliski Wschód, zdolność kredytobiorców do obsługi długu może osłabnąć i może prowadzić do wyższego poziomu kredytów nieperformujących (NPL)" – dodał.
Oczekuje, że BPI utrzyma NIM na poziomie około 4,2% do 4,4% w tym roku.
Analitycy wskazali również na trwający konflikt na Bliskim Wschodzie jako czynnik negatywnie wpływający na nastroje inwestorów.
„Inwestorzy obawiają się, że utrzymujące się wysokie koszty energii podsycą efekty drugiej rundy inflacji, co może potencjalnie zmusić BSP do pozostania jastrzębim przez resztę 2026 roku. Przysłania to silny wzrost podstawowych przychodów banku" – powiedział pan De Celis.
Pan Baylon powiedział, że napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie osłabiły zaufanie inwestorów, co odzwierciedlają utrzymujące się netto odpływy zagraniczne.
Na dorocznym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy 20 kwietnia prezes i dyrektor generalny BPI Jose Teodoro K. Limcaoco powiedział, że bank przyjmie bardziej ostrożne stanowisko, monitorując warunki gospodarcze w obliczu trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Szef bankowości konsumenckiej BPI i wiceprezes wykonawczy Maria Cristina L. Go powiedziała, że bank zaostrzył swoje standardy kredytowe.
Pan De Celis powiedział, że posunięcie banku polegające na zaostrzeniu parametrów kredytowych i przyjęciu ostrożnego nastawienia sugeruje, że wzrost akcji kredytowej może spowolnić w nadchodzących kwartałach, przesuwając nastroje w kierunku bardziej defensywnego podejścia.
„Gdy bank tak duży jak BPI sygnalizuje potrzebę ochrony swojego bilansu, często wyzwala to tymczasową fazę ograniczania ryzyka lub wpływa na wyniki akcji spółki" – powiedział.
Pan Lahip powiedział, że rynek postrzegał stanowisko BPI jako „ostrożne zarządzanie ryzykiem w obliczu niepewności na Bliskim Wschodzie i potencjalnych skutków ekonomicznych."
„Zaostrzenie standardów kredytowych było również postrzegane jako reakcja na rosnące NPL w branży, sygnalizując skupienie się na jakości aktywów ponad krótkoterminowym wzrostem, co pomogło ograniczyć negatywne nastroje mimo szerszego tła awersji do ryzyka" – powiedział.
W nadchodzących tygodniach pan Lahip powiedział, że inwestorzy powinni monitorować geopolityczne i makroekonomiczne zmiany, wskazując na wrażliwość banków na zmiany stóp procentowych i warunki gospodarcze.
Na drugi kwartał pan De Celis prognozuje zysk netto BPI na poziomie około 17,5 mld P, a na cały rok 2026 – 71,2 mld P.
„Prognoza ta zakłada, że zaostrzone standardy kredytowe banku skutecznie utrzymają NPL na zarządzalnym poziomie, mimo stopy polityki pieniężnej wynoszącej 4,5%" – powiedział.
Pan Lahip widzi bezpośrednie wsparcie dla akcji na poziomie P91 i opór na P96, natomiast pan Baylon ustalił wsparcie na P92,50 i opór na P105.
Pan De Celis wyznaczył krótkoterminowe wsparcie na poziomie P90 i opór na P95,50.
„Nawet jeśli akcjom uda się odreagować, napotkają tu silną presję sprzedaży, ponieważ inwestorzy uwięzieni we wcześniejszych zakupach będą chcieli wychodzić po cenach na poziomie progu rentowności" – dodał.

