Analityk polityczny wyraził oburzenie we wtorek po tym, jak rzeczniczka prasowa Karoline Leavitt wydała „absolutnie jasną" groźbę pod adresem prasy podczas swojego briefingu.
Leavitt, która wróciła wcześniej z urlopu macierzyńskiego, aby przeprowadzić codzienne briefing, poinformowała dziennikarzy o wysiłkach administracji Trumpa zmierzających do „stonowania retoryki" po strzelaninie podczas kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w sobotę. Podczas tego wydarzenia samotny strzelec oddał kilka strzałów wewnątrz Washington Hilton, gdzie odbywała się kolacja. Agent Secret Service został trafiony w kamizelkę kuloodporną i przeżył. Nikt nie zginął, a prezydent i członkowie jego gabinetu zostali wyprowadzeni z wydarzenia bez szwanku.

Leavitt wymieniła kilka grup osób, które mogłyby być bardziej uważne w doborze słów, takich jak prowadzący programy telewizyjne i podcasty. Ta ostatnia kategoria zwróciła uwagę Davida Pakmana, liberalnego komentatora YouTube i prowadzącego „The David Pakman Show".
„Ludzie, przyjdą po podcasty" – powiedział Pakman w nowym filmie z reakcją. „Przyjdą po niezależne media. To jest absolutnie jasne."
„To, czego chcą, to żebyśmy interpretowali i przyswajali oraz... wpływali na nasze zachowanie – a mianowicie, że krytyka polityki Trumpa nie będzie postrzegana przychylnie" – powiedział Pakman. „Nie będzie postrzegana jako mowa chroniona. Jeśli... powiesz, że uważasz, że prezydent jest zły dla Stanów Zjednoczonych, podżegasz do przemocy. Cóż, co za żałosna perspektywa specjalnego płatka śniegu na temat mowy."


