W jednym z ostatnich odcinków przed zakończeniem The Late Show 21 maja, Colbert otworzył program, zauważając, że pozostało mu tylko pięć odcinków. Następnie przeszedł do krytyki prezentera CBS News, Tony'ego Dokoupila, któremu nie udało się uzyskać wizy, aby relacjonować szczyt prezydenta Trumpa z chińskim prezydentem Xi Jinpingiem w Pekinie.
Według doniesień The Daily Beast, Dokoupil był zmuszony relacjonować to historyczne wydarzenie z Tajpej na Tajwanie – ponad 1600 kilometrów dalej – podczas gdy jego konkurenci z NBC i ABC relacjonowali szczyt bezpośrednio z Pekinu bez widocznych problemów. 45-letni prezenter, który zaledwie od pięciu miesięcy kontrowersyjnie prowadzi wieczorny program CBS w czasie prime time, podobno napotkał komplikacje wizowe uniemożliwiające mu podróż do Chin w związku z tym ważnym wydarzeniem.
Colbert zwrócił uwagę na tę dysproporcję w swoim monologu, stwierdzając: „Wszystkie ekipy dziennikarskie są na miejscu w Chinach, aby relacjonować ten epicki i historyczny szczyt. Wszystkie oprócz jednej." Następnie wygłosił żartobliwą krytykę CBS News, mówiąc: „Cóż, to rozczarowujące, ale pasuje do ich sloganu. 'CBS News: gdy coś się dzieje, jesteśmy co najwyżej jeden kraj dalej.'"
Dokoupil został zatrudniony jako prezenter CBS Evening News przez kontrowersyjną redaktorkę naczelną sieci, Bari Weiss, która publicznie wyraziła chęć poprowadzenia CBS w kierunku bardziej przyjaznym Trumpowi. Zatrudnienie okazało się sporne – Dokoupil spotyka się z krytyką dotyczącą swojego podejścia redakcyjnego przez pierwsze pięć miesięcy pracy. Kwestia wizy stanowi kolejną porażkę prezentera, który już zmagał się z coraz gorszymi wynikami oglądalności.
Powód odmowy wydania wizy Dokoupilowi pozostaje niejasny. Według doniesień Semafor, nie wiadomo, czy niepowodzenie wynikało ze spóźnionego złożenia wniosku wizowego, czy z innej odrębnej kwestii. Jednak moment okazał się szczególnie problematyczny, biorąc pod uwagę, że konkurencyjni prezenterzy – Tom Llamas z NBC News i David Muir z ABC News – obaj z powodzeniem uzyskali wizy i relacjonowali szczyt Trumpa i Xi bezpośrednio z Pekinu.
Monolog padł podczas ostatnich odcinków Colberta i był kontynuacją jego wzorca publicznej krytyki CBS od czasu ogłoszenia anulowania programu w lipcu 2025 roku. Ogłoszenie to nastąpiło zaledwie kilka dni po tym, jak Colbert skrytykował swoją spółkę matkę, Paramount, za ugodę w sprawie pozwu wniesionego przez prezydenta Trumpa. Colbert nazwał ugodę na 16 milionów dolarów „wielką, grubą łapówką".
Chociaż decyzja CBS o anulowaniu programu Colberta podobno została podjęta przed tym krytycznym monologiem i była motywowana przede wszystkim względami finansowymi związanymi z szerszą restrukturyzacją korporacyjną, krytycy scharakteryzowali ten ruch jako kolejny przykład kapitulacji firmy przed administracją Trumpa.
Od czasu ogłoszenia anulowania Colbert staje się coraz śmielszy w swoich krytykach CBS. W lutym wytknął sieci wywieranie na niego presji, aby nie emitował wywiadu z kandydatem do Senatu Teksasu, Jamesem Talarico. Skrytykował również CBS za brak oporu wobec nacisków ze strony administracji Trumpa, stwierdzając: „Jestem wdzięczny za pracę w CBS przez ostatnie 11 lat. Po prostu jestem bardzo zaskoczony, że ta gigantyczna globalna korporacja nie postawiłaby oporu tym chuliganom."
- YouTube www.youtube.com

