Samotna matka z Austin w Teksasie, August Tapia, mówi, że ma dość gospodarki prezydenta Donalda Trumpa.
„To jest trochę przytłaczające. Nie będę kłamać" – powiedziała Tapia reporterom MS NOW. „Nawet jeśli mam wsparcie rodziny… ceny są po prostu astronomiczne. Żyję z bardzo stałego dochodu. Zarabiam tylko 400 dolarów miesięcznie."
Tapia powiedziała, że martwi się o to, że nie będzie w stanie pozwolić sobie na artykuły spożywcze i nie będzie w stanie zapewnić córce „trzech posiłków dziennie".
Dodała, że wpływ polityki Trumpa na ceny paliwa sprawia, że za każdym razem, gdy tankuje, traci to niewielkie, co ma.
„W ostatni poniedziałek zatankowanie kosztowało mnie 85 dolarów zamiast poprzednich 50. Te 35 dolarów to, wiecie, dodatkowe pieniądze, gdy ich potrzebuję" – powiedziała Tapia, dodając, że mogła wykorzystać te zmarnowane pieniądze na „skarpetki dla córki, ubrania dla córki, zajęcia pozalekcyjne".
„Gdybym chciała zabrać ją na plac zabaw z fontannami lub na lodowisko – no cóż, te 30 dolarów jest kluczowe" – dodała, wskazując, że kupiła dziś „dziewięć produktów" (wodę, mieloną wołowinę, ziemniaki, chleb, truskawki, dwie cytryny, sok i mleko) za łączną kwotę 49,16 dolara.
Powiedziała, że każde zakupy, bez wyjątku, kosztują ją nie mniej niż od 50 do 150 dolarów.
„Niestety kobiety w mojej sytuacji najbardziej odczuwają te skutki" – powiedziała Tapia.
Zapytana, czy Amerykanie „poczują ulgę" od inflacji z ery Trumpa w najbliższym czasie, Catherine Rampell odpowiedziała, że jest to „wysoce, wysoce nieprawdopodobne".
„Wręcz przeciwnie, istnieje wiele czynników, które prawdopodobnie będą powodować wzrost cen artykułów spożywczych i żywności w ogóle przez cały rok. Wynika to z wojny z Iranem, która doprowadziła do wzrostu kosztów nawozów, oleju napędowego i innych nakładów potrzebnych do produkcji żywności. Nie widzieliśmy jeszcze pełnych skutków tych zmian" – powiedziała Rampell. „… Ale oprócz tego wszystkiego mamy już pierwsze efekty tak zwanego jednego Wielkiego, Pięknego Rachunku, który został uchwalony w zeszłym roku i który do tej pory pozbawił co najmniej 700 000 dzieci bonów żywnościowych, tylko w 12 stanach, które jak dotąd przekazały dane."
Rampell dodała, że kraj ma teraz „mniej miejsc pracy w przemyśle wytwórczym niż wtedy, gdy Donald Trump objął urząd, i wynika to częściowo z jego własnych działań" – nakładania ceł na materiały, których amerykańscy producenci potrzebują do wytwarzania własnych produktów, w tym stali, aluminium, drewna oraz chemicznych i przemysłowych nakładów. Doprowadziło to wielu amerykańskich pracodawców do bankructwa, zwolnień pracowników lub wstrzymania produkcji.
„To samo w sobie jest dość problematyczne" – powiedziała Rampell. „Temu prezydentowi bardzo trudno jest wywiązać się z wielu obietnic złożonych podczas kampanii wyborczej, biorąc pod uwagę, że jego agenda gospodarcza podważa praktycznie wszystkie z nich."
- YouTube youtu.be

