Po tym, jak prezydent Donald Trump pomógł nominować kontrowersyjnego prokuratora generalnego Teksasu Kena Paxtona jako kandydata Republikanów do rywalizacji z Demokratą Jamesem Talarico o kluczowy mandat senatorski w Teksasie, krytycy twierdzą, że stan Samotnej Gwiazdy może teraz stać się prawdziwym polem walki.
Wygląda jednak na to, że nieoczekiwana nowa kwestia pojawiła się, by jeszcze bardziej skomplikować łatwe zwycięstwo Republikanów w wyborach senatorskich w tym czerwonym stanie — i nikt tego nie przewidział.
„Cała moja społeczność zamierza wyjść poza szereg. Wszyscy, my wszyscy. Mamy dość" — powiedziała teksańska wyborczyni Partii Republikańskiej Cheryl Shadden reporterowi MS NOW Joshowi Einigerowi. „… Czerwoni czy niebiescy. Jeśli głosujecie przeciwko centrom danych, głosujemy na was."
Shadden, konserwatystka z przekonania, jest tak rozgniewana, że odmawia głosowania na popieranego przez Trumpa prokuratora generalnego Kena Paxtona, donosi Einiger. Zamiast tego, w pełni popiera Talarico, by przejął mandat kontrolowany przez Republikanów od 1993 roku.
„Czy jest pani gotowa w tym momencie zrezygnować praktycznie z każdej konserwatywnej kwestii i pozwolić, by Senat wpadł w ręce Demokratów, jeśli to jest konieczne, by zabić centra danych?" — zapytał Einiger
„Tak" — powiedziała Shadden, która opisuje mieszkanie w odległości jednej ćwiartki mili od sąsiedniego centrum danych jako „jak mieszkanie na skraju Niagary. Albo jak stanie na pasie startowym obok odrzutowca, który właśnie startuje. Ale ten odrzutowiec nie startuje."
W zeszłym roku, jak donosi MS NOW, Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze zmniejszające regulacje dotyczące budowy centrów danych w całym kraju. A Teksas zajmuje teraz drugie miejsce po Wirginii jako stan z największą ich liczbą — prawie 500 już działa i pracuje pełną parą, a blisko 150 kolejnych jest w budowie.
Pozostawia to oburzonych sąsiadów z gwałtownie rosnącymi rachunkami za media, gdyż centra przeciążają sieci energetyczne i pochłaniają wody gruntowe, by zasilać swoje ogromne systemy chłodzenia.
Do tego dochodzi huk dźwięku, gdy armia ogromnych wentylatorów ryczy 24/7, by utrzymać chłód komputerów wewnątrz.
„Głosowałem wtedy na Trumpa. Wydawało się, że to właściwa rzecz do zrobienia" — poskarżył się inny mieszkaniec Teksasu, zmagający się z hałasem i wysokimi rachunkami, które przyniosło centrum danych.
Tymczasem inni wieloletni Republikanie agitują teraz na rzecz Demokratów, takich jak Clayton Tucker, kandydujący na komisarza ds. rolnictwa, po tym jak komisarze z Partii Republikańskiej bezrefleksyjnie zatwierdzili rozwój centrów.
„To po prostu Teksańczycy stający w obronie Teksańczyków" — powiedział Clayton Einigerowi. „To nie jest poddawanie naszego Teksasu, naszego stylu życia, naszej wody, naszej energii ani niczego tym kilku korporacjom, by zarabiały wszystkie pieniądze świata."
Einiger zapytał trzecią wyborczyni Trumpa, czy uważa, że kwestia centrów danych „doprowadzi do zmiany w teksańskim mandacie senatorskim."
„Absolutnie, tak. Sto procent" — odpowiedziała.
- YouTube youtu.be


