W poniedziałek ogłoszono, że prezydent Donald Trump zrezygnuje ze swojego funduszu uznaniowego o wartości 1,8 miliarda dolarów, a źródła stwierdziły: „Na razie jest martwy." Jednak, jak wskazują niektórzy eksperci, owo „na razie" może coś oznaczać, a senaccy Republikanie mogą nadal być zmuszeni do podjęcia działań, aby uniemożliwić administracji ponowne podjęcie próby utworzenia funduszu.
„Nie zgadzają się z orzeczeniem, ale 'będą go przestrzegać'" – napisał założyciel Punchbowl News Jake Sherman, udostępniając ogłoszenie DOJ. „Myślę, że Republikanie nadal będą chcieli czegoś w ramach pojednania budżetowego, aby upewnić się, że administracja nie zrobi tego w przyszłości." Starszy korespondent kongresowy Punchbowl podzielił jego opinię, pisząc: „Coś mi mówi, że to nie będzie wystarczające dla odpowiedniej liczby senackich Republikanów." „To nie zadowoli senackich Republikanów" – zgodził się Reese Gorman z NOTUS.
„Ależ mamy dla nich ustawę!" – odparł Jacob Peters, dyrektor ds. komunikacji senatora Marka Kelly'ego (D-AZ). Kelly stał się zagorzałym przeciwnikiem i częstym celem administracji od czasu, gdy opowiedział się za tym, aby wojskowi odmawiali wykonywania nielegalnych rozkazów.
Ogłoszenie o likwidacji funduszu nastąpiło w ślad za wiadomością, że lider większości w Senacie John Thune (R-SD) powiedział Trumpowi, że musi albo zamknąć fundusz, albo stracić pojednanie budżetowe.
„Bardzo wyraźnie wyraziłem swoje poglądy w tej sprawie" – powiedział Thune. „Uważam, że najlepszym sposobem na rozwiązanie tej kwestii jest sytuacja, w której administracja sama zdecyduje się go zamknąć."
Fundusz wywołał dwupartyjną furię z powodu prawdopodobieństwa, że przyniesie korzyści skazanym uczestnikom zamieszek z 6 stycznia, a jedna z głównych florydyjskich redakcji nazwała go „największą kradzieżą w historii." W rzadkim momencie zbieżności poglądów, złość na fundusz wywołała głośny sprzeciw Republikanów, „pomysłowe" plany jego zablokowania ze strony Demokratów, a nawet współpracę legislacyjną między obiema partiami.
Ostatnią kroplą, która przelała czarę goryczy, wydaje się być moment, gdy kilku senatorów Republikanów zagroziło zablokowaniem ustawy o pojednaniu budżetowym dotyczącej imigracji i kontroli granicy, kluczowego priorytetu GOP, który napotykał trudności. Teraz ustawa została oczyszczona z tej przeszkody, ale pozostaje inna. „To prawdopodobnie toruje drogę senackiemu GOP do uchwalenia ustawy o finansowaniu egzekwowania przepisów imigracyjnych w wysokości 70 miliardów dolarów w nadchodzących dniach" – zauważył szef działu kongresowego Semafor Burgess Everett, „zakładając, że ochrona sali balowej pozostanie poza ustawą."
Jest to nawiązanie do tego, co okazało się kolejną przeszkodą dla ustawy: 1 miliard dolarów na finansowanie ochrony sali balowej w Białym Domu Trumpa. Amerykanie sprzeciwiają się temu projektowi w przytłaczającym stosunku 2 do 1, a wobec zbliżających się wyborów śródkadencyjnych kongresmeni Republikanie desperacko starają się zmniejszyć już i tak poważne trudności spowodowane wojną z Iranem i gwałtownie rosnącymi cenami. Likwidacja funduszu uznaniowego zapewnia bardzo potrzebną przestrzeń do manewru w nadchodzącym, napiętym i kluczowym tygodniu legislacyjnym, a wraz ze zbliżającym się listopadem zdejmuje część presji.
Jednak podczas gdy wielu przeciwników funduszu świętuje jego likwidację, niektórzy eksperci wskazują, że opóźnienie może nie być trwałe. „To orzeczenie to tymczasowy nakaz w trakcie postępowania sądowego" – zauważył Ryan Goodman, profesor z katedry na Wydziale Prawa NYU. „Doniesienia brzmią szerzej niż przestrzeganie tymczasowego nakazu, lecz zamiast tego są odpowiedzią na polityczne obawy Republikanów na Wzgórzu Kapitolińskim itp., by porzucić fundusz."
Jak wyjaśnił starszy dziennikarz Politico ds. prawnych Kyle Cheney: „Ludzie, sąd NIE orzekł, że fundusz jest martwy. Orzekła jedynie, że przez okres dwóch tygodni fundusz zostanie wstrzymany, podczas gdy sędzia będzie mógł rozwiązać kwestie prawne. Przestrzeganie nakazu sądowego nie oznacza likwidacji funduszu."

