Wygląda na to, że południowokoreańskie władze wszczęły pierwsze w historii kraju postępowanie karne przeciwko lokalnym użytkownikom Polymarket. Stworzyło to kolejny front prawny w fali działań podejmowanych przeciwko operatorom rynków predykcji.
Według doniesień departamenty policji wykorzystują swoje jednostki ds. cyberprzestępczości do badania transakcji i ustalania tożsamości Koreańczyków z Południa, którzy obstawiali zakłady na Polymarket. Decyzja została podjęta w obliczu wzmożonego handlu w przeddzień wyborów krajowych 3 czerwca.

To ważny krok dla rynków predykcji powiązanych z kryptowalutami. Pozwoli im zrozumieć, jak rząd będzie podchodził do nich w przyszłości.
Wiadomo, że Polymarket i podobne platformy twierdzą, iż prowadzą rynki informacyjne, na których użytkownicy obstawiają zakłady na podstawie swoich opinii dotyczących nadchodzących wydarzeń. Jednak regulatorzy wielu krajów klasyfikują taką działalność jako hazard, pomimo wszelkich prób ukrycia tego za pomocą wyszukanego języka.
W Korei Południowej niemal wszystkie formy hazardu są nielegalne, z wyjątkiem kilku przypadków usankcjonowanych przez rząd, w tym wyścigów konnych i zakładów loteryjnych. Władze badają, czy obstawianie zakładów na wyborczych rynkach predykcji jest objęte obowiązującym prawodawstwem dotyczącym hazardu.
Według ekspertów prawnych żaden południowokoreański sąd nie wydał bezpośredniego orzeczenia w sprawie blockchainowych rynków predykcji. Oznacza to, że prokuratorzy znaleźli się na zupełnie niezbadanym terenie. Wynik sprawy wpłynie na to, czy obrót kontraktami na zdarzenia musi być odróżniany od standardowego hazardu.
To tylko jeden z aspektów wywierających presję na platformę Polymarket.
Koreańska Komisja ds. Standardów Komunikacji (KCSC) prowadzi własne dochodzenie mające na celu ustalenie, czy Polymarket należy do kategorii nielegalnych usług związanych z hazardem. Jeśli takie ustalenie okaże się prawdziwe, może to skutkować zablokowaniem strony przez dostawców internetu w całej Korei Południowej.
Krok ten powtarzałby środki już podjęte w różnych krajach.
Regulatorzy na całym świecie stają się coraz bardziej sceptyczni wobec rynków predykcji. Takie kraje jak Francja, Niemcy, Włochy, Hiszpania, Indie, Brazylia, Australia, Argentyna i Indonezja albo ograniczyły dostęp do stron, albo zintensyfikowały tam działania organów ścigania. Jednocześnie niektóre stany amerykańskie również zgłosiły zastrzeżenia dotyczące funkcjonowania stron z rynkami predykcji.
Zwolennicy twierdzą, że działają one jako narzędzia finansowe, ponieważ dostarczają cennych informacji i usprawniają prognozowanie. Przeciwnicy utrzymują, że użytkownicy nadal obstawiają niepewne wyniki. Zatem nawet jeśli mechanizmy technologiczne ulegają zmianie, istota tej praktyki pozostaje nieodłącznie podobna do hazardu.
Traktowanie rynków predykcji jako instrumentów finansowych doprowadzi do ich regulacji jako papierów wartościowych, instrumentów pochodnych lub towarów. Jednak uznanie ich za hazard może oznaczać, że operatorzy będą musieli uzyskać licencje lub że zostaną na nich nałożone surowe ograniczenia bądź zakazy.
Rynki predykcji zazwyczaj korzystają z kryptowalut do rozliczeń. Dzięki temu uczestnictwo staje się możliwe bez żadnych konwencjonalnych systemów płatności i z dowolnego miejsca na świecie. Regulatorzy postrzegają ten format jako sposób obejścia prawa, za pomocą którego operatorzy mogą docierać do użytkowników niedostępnych legalnie ze względu na rygorystyczne wymogi licencyjne w ich jurysdykcjach.
Według Bernstein wolumeny obrotu opartych na kryptowalutach rynków predykcji wyniosą w 2025 roku około 51 miliardów dolarów. Ponadto niektórzy eksperci spodziewają się rocznych stóp wzrostu na poziomie do 80%, co oznacza bilionowy wolumen w ciągu tej dekady.
Koncepcja ta zaczęła się jako specyficzny aspekt wykorzystania kryptowalut, ale stała się branżą rozwijającą się w niesamowicie szybkim tempie. Teraz umożliwia obstawianie zakładów na różne wyniki, w tym wybory, wskaźniki ekonomiczne, mecze sportowe i inne wydarzenia ze świata rzeczywistego.
Najinteligentniejsi kryptoentuzjaści już czytają nasz newsletter. Chcesz dołączyć? Przyłącz się do nich.

