Północnokoreański przywódca Kim Dzong Un powitał w poniedziałek, 7 czerwca, chińskiego prezydenta Xi Jinpinga w Pjongjangu, czując się w pozycji siły – mając w Rosji pewnego sojusznika, arsenał nuklearny i wyraźny brak chęci do angażowania się z Waszyngtonem.
Dla Xi, przywódcy drugiej co do wielkości gospodarki świata, dwudniowa wizyta u sąsiada Chin – pierwsza od siedmiu lat – jest częścią wysiłków mających na celu przyciągnięcie Pjongjangu z powrotem do chińskiej orbity wpływów.
Xi gościł Kima, wraz z innymi przywódcami, podczas ogromnej parady wojskowej w Pekinie w ubiegłym roku, a oba kraje wznowiły od tego czasu niektóre pasażerskie połączenia kolejowe i lotnicze.
Tegoroczny szczyt prawdopodobnie będzie kontrastował z pierwszą wizytą Xi w tym izolowanym państwie w 2019 roku – kilka miesięcy po tym, jak spotkanie między Kimem a prezydentem USA Donaldem Trumpem rozpadło się w sprawie denuklearyzacji Korei Północnej i złagodzenia sankcji.
Od tamtej pory Kim zacieśnił więzi wojskowe i handlowe z Moskwą, wzmocnione wysłaniem wojsk do walki po stronie Rosji w wojnie na Ukrainie, nadal rozbudowuje swoje możliwości nuklearne wbrew sankcjom ONZ i zamknął granicę północnokoreańską, aby powstrzymać uciekających z kraju.
Korea Północna starała się zademonstrować swoją siłę w przeddzień przybycia Xi, ogłaszając w sobotę plany budowy niszczyciela marynarki wojennej o wyporności 10 000 ton i potwierdzając w niedzielę swój status państwa posiadającego broń nuklearną.
„Wizyta Xi w Pjongjangu to wielka sprawa i ukoronowanie kilku dobrych lat 'powrotu' dla Kima" – powiedział Andrew Gilholm, analityk w firmie doradczej Control Risks.
W 2019 roku Kim zgotował Xi wystawne przyjęcie, które obejmowało tysiące ludzi trzymających tablice tworzące wizerunek twarzy Xi i chińską flagę, a także wykonanie piosenki „Kocham Cię, Chino".
Jednak stosunki między oboma krajami bywały napięte, szczególnie w kwestii północnokoreańskiego programu nuklearnego. Pekin publicznie sprzeciwiał się próbom nuklearnym Pjongjangu i wzywał go do rezygnacji z broni jądrowej.
Korea Północna zachowywała ostrożność, starając się nie uzależniać nadmiernie od Chin, z którymi dzieli granicę o długości 1400 kilometrów (880 mil). Wsparcie ze strony Rosji prawdopodobnie zapewnia pewną równowagę.
„Korea Północna z pewnością czerpie korzyści ekonomiczne z tego, co jest w stanie zapewnić militarnie Rosji" – powiedział John Delury, starszy pracownik naukowy Asia Society. „To faktycznie stawia Koreę Północną w pozycji, w której może czuć się bardziej pewna siebie, aby zwiększyć wolumen handlu i inwestycji z Chinami."
Wszelkie merytoryczne wyniki spotkania będą prawdopodobnie dotyczyć współpracy gospodarczej – powiedział regionalny dyplomata – gdyż Korea Północna rozpoczyna pięcioletni plan rozwoju obejmujący rozbudowę turystyki w solidną gałąź przemysłu i budowę większej liczby mieszkań.
Korea Północna zamknęła swoje granice dla zagranicznych turystów na początku 2020 roku, wprowadzając jedne z najostrzejszych na świecie środków kontroli COVID-19, odcinając skromne, lecz ważne źródło twardej waluty.
Przed pandemią chińscy turyści stanowili trzon branży turystycznej Korei Północnej, stanowiąc według niektórych szacunków 90% zagranicznych turystów. Pierwszymi znanymi turystami rekreacyjnymi wpuszczonymi po COVID była około 100-osobowa grupa z rosyjskiego Dalekiego Wschodu w lutym 2024 roku, według rosyjskich władz regionalnych i zachodniego przewodnika turystycznego.
Korei Północnej udało się osiągnąć postęp gospodarczy – powiedział minister spraw zagranicznych Singapuru po wizycie w zeszłym miesiącu. Stwierdził, że Pjongjang wydaje się być mało zainteresowany angażowaniem się ze Stanami Zjednoczonymi czy Koreą Południową.
Korea Północna odrzuciła zjednoczenie z Koreą Południową, które od dawna było celem obu narodów, podzielonych od czasu wojny koreańskiej w latach 1950–1953. Prezydent Korei Południowej Lee Jae Myung pozostaje jednak zainteresowany dialogiem i poprosił Xi o wsparcie jego wysiłków.
„Mamy nadzieję, że prezydent Xi odegra rolę mediatora w poprawie stosunków międzykoreańskich" – powiedział Moon Chung-in, profesor Uniwersytetu Yonsei w Seulu, który był doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego poprzedniego prezydenta Korei Południowej.
Kim wyznaczył pewne czerwone linie, w tym dotyczące swojego programu nuklearnego. Oprócz niedzielnego ogłoszenia, w czwartek wezwał do „wykładniczej" rozbudowy atomowego arsenału kraju.
Yang Moo-jin, rektor Uniwersytetu Studiów Północnokoreańskich w Seulu, powiedział, że Kim prawdopodobnie będzie nadal rozszerzać produkcję materiałów rozszczepialnych, zwiększać i rozmieszczać broń nuklearną oraz podkreślać zasadność wzmacniania nuklearnego odstraszania Pjongjangu.
„Kim jest ośmielony" – powiedział Christopher Green, specjalista ds. Korei na Uniwersytecie w Leiden w Holandii.
„Czuje się zdolny do publicznego dążenia do wyraźnej rozbudowy nuklearnego arsenału Korei Północnej z pewnością siebie wynikającą ze świadomości, że dopóki nie wywoła otwartej destabilizacji w regionie, Pekin nie będzie próbował go powstrzymać." – Rappler.com