AI napotkało problem z energią elektryczną. Jego działanie wymaga ogromnych ilości energii; zapotrzebowanie w USA rośnie szybciej, niż sieć jest w stanie nadążyć, co daje firmom zajmującym się jej wytwarzaniem i dystrybucją ogromną dźwignię.
2 czerwca Electric Reliability Council of Texas zagłosowała za reformą sposobu przyłączania dużych odbiorców energii do sieci, przebijając się przez zaległości wniosków centrów danych, kopalni kryptowalut i zakładów przemysłowych, które ubiegają się o te same megawaty.
W tym samym tygodniu ustawodawcy w Albany w Nowym Jorku spieszyli się z uchwaleniem rocznego moratorium na nowe wielkoskalowe centra danych, co mogłoby uczynić ten stan pierwszym w kraju, który całkowicie wstrzyma ich rozbudowę.
Firmy trenujące modele graniczne wciąż napotykają mur zbudowany z miedzi, betonu i cierpliwości regulacyjnej. Beneficjentem całego tego zapotrzebowania jest niepozorna jednostka znajdująca się na drugim końcu przewodu: zakład energetyczny, operator sieci, producent energii decydujący o tym, kto otrzyma prąd, kiedy i po jakiej cenie.
Przez większość ostatniej dekady każda rozmowa o AI kręciła się wokół oprogramowania, a najważniejszym ograniczeniem, o które się martwiono, była podaż zaawansowanych procesorów GPU.
Teraz rozmowa przeniosła się na ekonomię przemysłową, a ograniczającymi czynnikami są ziemia, zdolności wytwórcze, woda, transformatory wysokiego napięcia i lokalne władze.
Goldman Sachs spodziewa się, że zapotrzebowanie na energię centrów danych w USA wzrośnie z 31 gigawatów w 2025 roku do 41 w 2026 i 66 w 2027, zwiększając udział centrów danych w szczytowym letnim zapotrzebowaniu USA z 4,1% do 8,5% w tym samym okresie.
Jednak bank zauważył, że z powodu opóźnień i anulacji tylko około 50% do 60% mocy zaplanowanych na następny rok lub dwa ma szansę dotrzeć na czas. Nawet po uwzględnieniu tych korekt, sieć musi w ciągu dwóch lat wchłonąć to, co zwykle zajmuje dekadę.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna przewiduje, że zużycie energii elektrycznej przez centra danych do 2030 roku mniej więcej się podwoi, podczas gdy zapotrzebowanie ze strony obiektów skoncentrowanych na AI potroi się. Jej raport mocno podkreśla wąskie gardła — od zacieśniających się łańcuchów dostaw turbin gazowych i transformatorów, po przyłącza sieciowe wymagające lat realizacji i pośpieszne plany dotyczące generacji na miejscu, które w większości pozostają jedynie na papierze.
Firmy energetyczne mają teraz niewyobrażalną dźwignię. Zakład energetyczny zarabia niezależnie od tego, która firma wygra wyścig; potrzebuje jedynie, by wyścig nadal wymagał coraz więcej energii. Regulowane zakłady energetyczne zarabiają na zatwierdzonych wydatkach kapitałowych, więc fala modernizacji sieci staje się falą przychodów opartych na taryfach.
Niezależni producenci energii sprzedają na bardziej napiętym rynku, ale po wyższych cenach. Operatorzy sieci, dysponujący ograniczoną pulą zdolności przyłączeniowych, stają się strażnikami decydującymi o tym, które projekty są opłacalne.
Teksas pokazuje, jak rola strażnika przekształca się w przepisy. Na mocy Senate Bill 6, ERCOT stosuje teraz model „płać za swoje podłączenie", który przenosi koszty przyłączenia na dużych odbiorców i zmusza ich do odcięcia się podczas awaryjnych sytuacji, z bezzwrotną opłatą w wysokości 50 000 USD za megawat i wysokimi depozytami mającymi na celu wyeliminowanie spekulacyjnych roszczeń.
Trudno przecenić to obciążenie — w samych pierwszych miesiącach 2026 roku w kolejce ustawiło się prawie 200 dużych odbiorców, łącznie ubiegających się o 438 gigawatów, czyli ponad pięciokrotnie więcej niż wynosi obecne zużycie całego stanu.
Proponowane nowojorskie moratorium podchodzi do tego samego problemu od strony politycznej, ważąc wzrost centrów danych AI w stosunku do rachunków gospodarstw domowych, zużycia wody i niezawodności sieci. Energia elektryczna stała się reglamentowanym zasobem, a strony dokonujące reglamentacji mają teraz najmocniejsze karty przy stole.
Rynek Bitcoina jest dobrze zaznajomiony z tym wąskim gardłem, ponieważ to górnicy jako pierwsi go doświadczyli. Górnictwo zbudowało biznes na taniej, przerwawalnej energii, wykorzystując elastyczne obciążenie, które wyłącza się, gdy sieć jest przeciążona, i pochłania nadwyżki, gdy ceny spadają.
Dlatego właśnie Teksas oparł swoje nowe programy reakcji na zapotrzebowanie na tej zasadzie i dlatego górnicy przez lata gonili za straconymi watami na wietrznych płaskowyżach i kanałach przelewowych elektrowni wodnych, gdzie energia często była nieużywana i tania. Niektórzy analitycy idą dalej i argumentują, że sieć powinna przyjąć tę elastyczność jako usługę, biorąc pod uwagę, jak szybko górnicy mogą ograniczać pobór mocy.
To niemal dokładne przeciwieństwo tego, czego AI chce i potrzebuje. Hyperskalerzy chcą stałej, zawsze dostępnej energii i długoterminowej pewności, popieranych argumentami o miejscach pracy i konkurencyjności narodowej, które mają realną wagę polityczną. Kiedy BlackRock ostrzegł w styczniu tego roku, że centra danych AI mogą zużywać nawet 24% energii elektrycznej w USA do 2030 roku, w praktyce ogłosił koniec rozejmu w sprawie taniej energii.
Analiza CryptoSlate porównująca ślady energetyczne streamingu, AI i kryptowalut doszła do podobnych wniosków — górnicy stoją teraz w obliczu poważnych trudności, ponieważ firmy AI podbijają cenę stałych dostaw energii.
Firma energetyczna arbitruje teraz tę walkę i czerpie z niej zyski niezależnie od jej wyniku.
Jeśli zakłady energetyczne rozbudują wytwarzanie i przesył, aby obsłużyć zapotrzebowanie hyperskalerów AI, płatnicy taryfowi mogą skończyć na pokryciu części kosztów, chyba że regulatorzy wyodrębnią te wydatki lub zmuszą dużych odbiorców do pokrycia własnego udziału.
Federalne prognozy już skłaniają się w tym kierunku — EIA spodziewa się, że zużycie energii w USA osiągnie nowe rekordy w 2026 i 2027 roku. Ceny dla gospodarstw domowych wzrosły już o 5% w 2026 roku, przy czym największe podwyżki dotknęły Wschodniego Wybrzeża.
AI obiecywało abstrakcję — inteligencję sprowadzoną do nieważkiego, nieskończenie kopiowalnego oprogramowania. Jego ekspansja sprawiła, że energia elektryczna stała się rzadkim towarem decydującym o tym, kto może się skalować, kto zostanie wyparty przez ceny i kto zbiera czek — niezależnie od tego, która firma przejmie większość rynku. Firmy będą nadal gonić za nagłówkami, podczas gdy firma energetyczna trzyma pewną rękę na liczniku.
The post AI's power race is shifting leverage from chipmakers like NVIDIA to the grid appeared first on CryptoSlate.

