CHOĆ niektóre ubrania często porównuje się do dzieł sztuki, Happy Andrada zacierała granicę między sztuką a modą podczas gali 6 czerwca w Dicovery Primea, włączając do swojej kolekcji prace Juvenala Sansó.
Gala, której motywem przewodnim było hasło „Sztuka inspiruje modę", zaprezentowała 30-elementową kolekcję projektantki, niemal w całości inspirowaną twórczością zmarłego artysty. Aby podkreślić ten związek, część prac pana Sansó była tej nocy wystawiona i sprzedawana, wypożyczona z Galerie Joaquin.
Gala nie była jedynie rozrywką – stanowiła jedno z działań fundraisingowych Fundacion Sansó. Fundacja zbiera fundusze na granty i stypendia dla studentów sztuki z Bulacan State University, Far Eastern University oraz University of the Philippines – College of Fine Arts. W związku z tym pani Andrada przekazała 50% wpływów ze sprzedaży swoich ubrań z tego wieczoru, a Galerie Joaquin również oddało część przychodów ze sprzedaży obrazów.
Część ubrań została zakupiona jeszcze przed pokazem: kilkoro darczyńców wstało, aby zaprezentować swoje barong biby – wyróżniony element wieczoru. Jedno z nich zostało wykonane w całości z włókien abaki i uformowane w kształt kota. Kolekcja eksponuje unikatowe barong biby, które projektantka stworzyła jako elementy neutralne płciowo z uniwersalnym krojem, uosabiające zarówno inkluzywność, jak i rzemiosło artystyczne – według komunikatu prasowego.
Te barong biby wykonano z tradycyjnej piñi, ale również w rodzimych tkaninach, ozdobionych aplikacjami, koralikami i haftem. Pokaz otwierała spódnica z warstw materiału przypominających strony książki, z bibem eksponującym kwiatowy obraz Sansó oddany w tkaninie. Drugi strój prezentował kolejny bib z tkaniny pociętej w paski, które zostały zwinięte i skręcone, by przypominały dym.
Inny strój przedstawiał spódnicę z mieniącej się czarnej tkaniny połyskującej niczym skrzydła chrząszcza. Ta sama iryzacja była widoczna w szarej satynowej bibie, rozczętej i pociętej w paski, a następnie utkanej razem z piñą.
Strój ubrany przez męskiego modela prezentował sztywny wzór ikat noszony jako bib na prążkowanym barongu, bib połączony z gigantyczną kwiatową aplikacją z misternie wyciętej piñy. Inny męski model nosił spodnie z binakolu – tradycyjnej tkaniny z Ilocos i Abra – w odcieniu jadeitowej zieleni, a na głowie kapelusz z buri z ozdobą w kształcie chatki z nipy.
Efektowna była suknia wykonana z błyszczącej białej przezroczystej tkaniny z niebieskimi smugami, przywołująca na myśl jedną z maryn artysty. Pasował do niej męski model w bibie z binakolu z przedstawieniem pejzażu morskiego, do którego nawiązywała suknia.
W innym stroju zobaczyliśmy falbaniastе rękawy wychylające się spod błękitnego bibu z wzorem w romby, dopasowanego do przezroczystej spódnicy w stylu salonowym. Inne efektowne stylizacje obejmowały tę z gigantycznymi romantycznymi rękawami, bib z tym samym plisowaniem i kolorystyką co rzeźbiarska sukienka wyglądająca jak złożony parasol. Spódnica w kolorze różowego pudrowego i bieli była z kolei wykonana z warstw tworzących kształt płatków pod bibem ułożonym z kilku kolorów przezroczystej tkaniny w podobnym wielobarwnym schemacie co spódnica.
Na finale pokazu modele wyszli trzymając pozłacane ramy, umieszczając w nich elementy nawiązujące do Sansó na swoich strojach.
W rozmowie z panią Andradą powiedziała ona, że bliższa praca ze sztuką pozwoliła jej dostrzec rzeczy, których wcześniej nie zauważała. „Miał więcej melancholijnych prac" – powiedziała o panu Sansó. „Był naprawdę bardzo wielostronny" – dodała, wspominając jego wyprawy w inne media, takie jak grafika artystyczna i projektowanie tkanin. „Widzę faktury, użycie kolorów".
„To było naprawdę inspirujące, że byłam w stanie przełożyć faktury na tkaninę".
W przemówieniu dyrektor Fundacion Sansó, Ricky Francisco, powiedział: „W Happy Andradzie znaleźliśmy pokrewną duszę. Podobnie jak Sansó, Happy jest artystką, której praca jest głęboko zakorzeniona w filipińskiej kulturze, pozostając jednocześnie współczesną i istotną na arenie międzynarodowej.
„Przez całe swoje życie Juvenal Sansó wierzył, że sztuka jest integralną częścią ludzkiego życia" – powiedział, tłumacząc partnerstwo między fundacją a projektantką.
Fundacja jest znana z nawiązywania współpracy z niekonwencjonalnymi podmiotami, takimi jak bary, restauracje i projektanci, w celu prezentacji dzieł pana Sansó. „Dla Sansó kreatywność nie była ograniczona dyscypliną. Była sposobem widzenia i doświadczania świata." — Joseph L. Garcia


