Bitcoin (BTC) handluje obecnie w okolicach 63 000 USD po odbiciu się o około 4%, lecz to nadal 50% poniżej historycznego szczytu. Jeden z on-chainowych wskaźników, koszt energii elektrycznej Bitcoina blisko 48 694 USD, rodzi pytanie, gdzie w końcu zakończy się ta bessa.
Ten wskaźnik śledzi, ile górnicy wydają na energię, by wydobyć jedną monetę. Wielu analityków uważa go za twarde dno, bo cena rzadko zamyka się poniżej niego na dłużej.
Wskaźnik ten opracowało Capriole Investments oraz jego założyciel Charles Edwards, członek BeInCrypto Markets Intelligence Council.
Wskazuje on średni rachunek za prąd, który górnicy muszą zapłacić, aby wykopać jednego bitcoina. Obecnie wynosi około 48 694 USD.
Pokrewny wskaźnik, koszt produkcji, obejmuje także wydatki na sprzęt i koszty stałe. Ta wartość jest wyższa, dlatego nie należy ich mylić.
Analityk Ted Pillows opublikował miesięczny wykres obejmujący lata 2012–2026. Czerwona linia kosztu energii przez każdy cykl znajduje się niżej niż cena. Bitcoin wielokrotnie odbijał się od niej w dołkach z lat 2015, 2018, 2020 i 2022.
Charles Edwards dodał istotne sprostowanie. Cena schodziła już poniżej tej linii, choć tylko na krótko podczas silnych wstrząsów.
Ta historia czyni ten wskaźnik trwałym dnem, ale nie nieprzebitym.
Koszt energii elektrycznej nie jest jedynym wsparciem. Znajduje się wśród kilku poziomów, które ostatnio opisała redakcja BeInCrypto.
Pierwszym szczeblem jest średnia krocząca z 200 tygodni w okolicy 62 000 USD, które Bitcoin osiągnął w tym cyklu po raz pierwszy właśnie w tym miesiącu. Niżej znajduje się średnia krocząca z 300 tygodni i cena zrealizowana w okolicach 54 000 USD.
Koszt energii elektrycznej na poziomie 48 694 USD leży tuż pod tym zakresem. Pod nim rozciąga się strefa powyżej 40 000 USD, którą trzy niezależne wykresy wskazują jako głębsze dno cyklu.
Czas wzmacnia ten poziom. Analityk Benjamin Cowen umieszcza swoje bazowe dno na październik 2026 roku. Licznik od halvingu wskazuje podobne okno, czyli około 125 dni stąd.
Koszt energii jest tym on-chainowym wsparciem, do którego odwoływały się wcześniejsze analizy. To także poziom, w którym według Pillows najpewniej ukształtuje się dno, blisko 50 000 USD.
Ta hipoteza opiera się na jasnym warunku. Sam Edwards zauważył, że tylko katastrofa spycha cenę poniżej linii, więc recesja lub szok podobny do covidu pozostają głównym zagrożeniem.
Historia uczy ostrożności. W 2022 średnia z 200 tygodni nie utrzymała wsparcia, a Bitcoin przez miesiące handlował pod nią. Powtórka oznaczałaby test poziomu 48 694 USD.
O kierunku mogą przesądzić wydarzenia makro. Rezerwa Federalna spotyka się 17 czerwca razem z Bank of Japan, co może wpłynąć na ryzykowne aktywa.
Bitcoin handluje obecnie w okolicach 63 000 USD, między średnią z 200 tygodni a ceną zrealizowaną. Zamknięcie tygodnia poniżej 54 000 USD otworzy drogę do testu kosztu energii na poziomie 48 694 USD.
Przebicie tego wsparcia uruchomi strefę 40 000 USD zgodnie z wykresami dołków cyklu. Utrzymanie tej linii pozwoli bykom argumentować, że dno jest blisko. Najbliższe tygodnie powinny pokazać, którą drogę wybierze rynek.
BeInCrypto Polska - “Minimalny koszt prądu” Bitcoina wynosi 48 694 USD: czy to już dno?


