Manda kieruje timbuktoo, inicjatywą wspieraną przez Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP), która określa się mianem „największej na świecie platformy wspierającej AfrykęManda kieruje timbuktoo, inicjatywą wspieraną przez Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP), która określa się mianem „największej na świecie platformy wspierającej Afrykę

Joanne Manda z timbuktoo o budowaniu afrykańskiego silnika innowacji od wewnątrz

2026/06/10 15:33
7 min. lektury
W przypadku uwag lub wątpliwości dotyczących niniejszej treści skontaktuj się z nami pod adresem [email protected]

Według African Private Capital Association, afrykańscy inwestorzy odpowiadali za 45% całkowitych zobowiązań wobec funduszy venture w 2025 roku, w porównaniu ze średnią 23% w latach 2022–2024. 

Jest to najwyższy odnotowany na kontynencie wskaźnik krajowego uczestnictwa. Dla Joanne Mandy, globalnej liderki timbuktoo, jest to dowód na głębszą zmianę w sposobie, w jaki Afrykanie postrzegają własne gospodarki. 

timbuktoo's Joanne Manda on building Africa's innovation engine from within

„Nie czekamy już na jałmużnę" – powiedziała TechCabal na marginesie Africa CEO Forum w Kigali, stolicy Rwandy, 15 maja. „Zakasujemy rękawy i po prostu działamy."

Manda kieruje timbuktoo – inicjatywą wspieraną przez Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP), która określa siebie mianem „największej na świecie platformy wspierającej afrykański ekosystem innowacji". Zgodnie z raportem za I kwartał 2026 roku, z którym zapoznał się TechCabal, platforma prowadzi obecnie sześć panafrykanskich hubów tematycznych i przeszkoliła 3 480 innowatorów. timbuktoo prowadzi również 16 Uniwersyteckich Podów Innowacji (University Innovation Pods) na całym kontynencie, a kolejne 12 jest w przygotowaniu – z myślą o rozwiązaniu problemu, który inwestorzy konsekwentnie wskazują jako największą barierę wzrostu: talentów.

TechCabal spotkał się z nią w Kigali, aby porozmawiać o tym, jak w praktyce wygląda budowanie infrastruktury innowacji w skali kontynentalnej – w tym o architekturze kapitałowej, która jeszcze nie przystaje do afrykańskich rynków, o zmieniającym się podejściu afrykańskich rządów oraz o tym, dlaczego uważa, że technologiczna transformacja Afryki, gdy nadejdzie, nie będzie stopniowa.

Wywiad został zredagowany pod względem długości i przejrzystości.

Dla tych, którzy nie są zaznajomieni z tematem – czym zajmuje się timbuktoo?

timbuktoo to platforma partnerska. Współpracujemy z szerokim gronem interesariuszy – od rządów po podmioty z sektora prywatnego – oraz z własną Fundacją timbuktoo, aby budować ekosystem startupów i innowatorów w całej Afryce. Działamy już na całym kontynencie i naprawdę dążymy do funkcjonowania na dużą skalę we wszystkich 54 krajach. To niezwykle ambitny cel, ponieważ każdy kraj ma swój własny rynek, kulturę, język i specyfikę. Jako panafrykaniście zależy mi na tym, żeby w naszych programach przebijało poczucie solidarności.

Jaka jest fundamentalna idea, która napędza pracę timbuktoo?

Dla mnie chodzi o to, aby Afryka wzięła swoją przyszłość we własne ręce. Dostrzegamy, że narracja o Afryce musi się zmienić – i ona się zmienia. Afrykanie zmieniają ją każdego dnia. Nie czekamy już na jałmużnę. Zakasujemy rękawy i po prostu działamy. Mamy młode społeczeństwo, które jest niespokojne, ale też innowacyjne, kreatywne i zdolne – i musimy zacząć je wspierać z prawdziwą intencją.

Afryka ma młode społeczeństwo, które trzeba szkolić i tworzyć dla niego możliwości, ale napędzanie innowacji na taką skalę wymaga ogromnych nakładów finansowych. Jak timbuktoo podchodzi do kwestii kapitału?

Kapitał przepływa na różne sposoby i trzeba rozumieć, jakiego rodzaju kapitału potrzebujesz i na jakim etapie drogi startupu. Wraca to do tego, co mówiłam o partnerstwach. Masz inwestycje aniołów biznesu, które uruchamiają cię na samym początku, aż po kapitał instytucjonalny. Naprawdę musimy inwestować w infrastrukturę i systemy, które faktycznie rozwiną te biznesy – a to oznacza potrzebę współpracy wszystkich stron.

Nie sądzę, żeby w ogóle brakowało kapitału. Myślę, że wyzwanie leży w tym, jak skonstruowana jest architektura finansowa; nie uwzględnia ona specyfiki afrykańskich rynków, gdzie 80% działalności gospodarczej jest nieformalna, a startupy wywodzą się z bardzo niekonwencjonalnych miejsc. Naprawdę musimy zacząć na nowo myśleć o tym, jak wdrażamy kapitał, jak go łączymy i jak faktycznie wykorzystujemy do rozwijania biznesów.

Toczy się coraz więcej dyskusji na temat krajowego kapitału, w szczególności o tym, że Afryka nie może polegać na reszcie świata w finansowaniu ekosystemu na pożądaną skalę. Venture capital malało, dopiero niedawno zaczęło się odbudowywać, co pokazuje, jak mało kontroli mamy nad rodzajem kapitału przepływającego przez kontynent. Co sądzisz o dążeniu do większych inwestycji lokalnych?

Jest tu kilka warstw. Pierwsza to to, że możemy być optymistyczni. Mniej więcej dwa lata temu krajowy kapitał wynosił około 23%; teraz wzrósł do 40%. Więc zmierza we właściwym kierunku. Zamożne osoby w całej Afryce dostrzegają znaczenie reinwestowania pieniędzy we własne gospodarki. Jeśli trzymasz pieniądze w Szwajcarii, twoje zyski są znacznie niższe. Kapitał musi trafiać tam, gdzie powinien.

Druga warstwa polega na tym, że jeśli zaczniemy prowadzić właściwe rozmowy z rządami na temat tworzenia bogactwa i zatrzymywania wartości na kontynencie, otworzymy drzwi do szerszej dyskusji o inwestorach instytucjonalnych – takich jak fundusze emerytalne i firmy ubezpieczeniowe, które łącznie dysponują aktywami przekraczającymi 3 biliony dolarów w całej Afryce. Jak odblokować te środki na potrzeby infrastruktury, rozwoju i wsparcia ekosystemu? Niektóre przepisy nakazują trzymanie określonej kwoty poza kontynentem, co wynika z postrzegania ryzyka, które nie zawsze jest realne. Musimy zmienić niektóre z tych zasad.

Ostatni element to inwestowanie w nasze rynki kapitałowe. Wielu młodych Afrykanów dysponuje pewnym kapitałem do zainwestowania. Rwanda jest dobrym przykładem: gdy w 2024 roku wyemitowała obligacje powiązane ze zrównoważonym rozwojem, krajowi inwestorzy detaliczni zapisali się na nie w nadmiernej ilości. Młodzi ludzie chcą inwestować w zrównoważony rozwój i wiedzą, że mogą uzyskiwać zyski lokalnie. Pogłębianie naszych rynków kapitałowych w tym kierunku jest naprawdę ważne.

Przejdźmy do regulacji, bo posiadanie rządu po swojej stronie jest kluczowe. Jak oceniłabyś gotowość afrykańskich rządów do prawdziwego wspierania technologii jako motoru przyszłości kontynentu?

Nasze rządy zmieniają kurs. Jedną z rzeczy, które obserwujemy w timbuktoo, jest to, że rządy zasiadają do stołu i mówią: „Chcemy inwestować w naszą młodzież; dostrzegamy, że nie jest ona wyzwaniem, lecz szansą." To prawdziwa zmiana. Kilka rządów przyłączyło się do timbuktoo, aby wspierać różne obszary tematyczne, które rozwijamy: fintech w Nigerii, healthtech tu w Rwandzie, minetech w Zambii. Rządy inwestują w innowacje i chcą być zaangażowane nie tylko w budowanie pipeline'u, ale również w inwestycje na dalszych etapach.

I myślę, że nie chodzi tylko o budowanie zdolności, o czym zawsze mówimy. Chodzi o rozumienie wizji i znajdowanie ścieżek, by tę wizję urzeczywistnić. timbuktoo daje ludziom możliwości wyboru, a gdy tylko mogą zobaczyć ścieżkę, rządy są gotowe do współpracy.

Tym niemniej istnieje realne wyzwanie związane z brakiem infrastruktury cyfrowej i rządy muszą tu zrobić o wiele więcej. Jak możemy liczyć na udział w czwartej rewolucji przemysłowej lub tej, która po niej nastąpi, jeśli rządy już teraz nie inwestują – nie tylko w infrastrukturę, ale w kapitał ludzki, który będzie ją rzeczywiście napędzał?

Kontynent ma młode, pełne energii społeczeństwo z ogromnym potencjałem, ale temat luki talentów wciąż powraca, szczególnie w ekosystemie technologicznym. Jakie jest stanowisko timbuktoo wobec tej luki i co robicie, żeby ją zniwelować?

Kiedy rozmawiamy z inwestorami, najpierw mówią, że nie ma pipeline'u, w który warto inwestować. Ale ci, którym uda się go znaleźć, twierdzą potem, że nie mogą znaleźć talentów, które rozwiną biznes, w który zainwestowali. Stało się to ogromnym wąskim gardłem.

Kiedy przyjrzeliśmy się temu bliżej, zidentyfikowaliśmy kilka warstw. Pierwsza to zadbanie o to, żeby nasze systemy edukacji naprawdę kształciły ludzi – od młodego wieku – na innowatorów: do eksperymentowania, bycia ciekawymi, zadawania pytań. Naszą odpowiedzią na lukę talentów są tak zwane Uniwersyteckie Pody Innowacji, czyli Unipody. Nie wierzymy, że potencjał nie istnieje. Uważamy, że trzeba go po prostu świadomie kształtować.

Budujemy sieć ośrodków, gdzie młodzi Afrykanie mogą eksperymentować i uczyć się korzystania z technologii. Największym problemem naszego obecnego systemu edukacji jest to, że wywodzi się z epoki kolonialnej, kiedy jedynym celem było wykształcenie pracowników. Musimy to zmienić. 

Nie każdy zostanie założycielem firmy, ale gdy ktoś jednak ją założy, będzie potrzebował menedżerów, którzy naprawdę potrafią ją rozwijać, osób potrafiących analizować dane, a także potencjału badawczo-rozwojowego (R&D), który pomoże udoskonalić produkt. Nasze Unipody są zaprojektowane właśnie po to, by budować: umiejętności, generowanie pomysłów, prototypowanie, ducha przedsiębiorczości i zdolności badawcze. Uważamy, że każdy kraj powinien mieć odpowiednik McKinsey'a: taki, który prowadzi badania w specyficznym kontekście i na rynku danego kraju.

Ile Unipodów macie obecnie?

Działamy w 17 krajach. Naszym celem był jeden Unipod na kraj we wszystkich 54 państwach, więc do tego dążymy. Ale w ramach poszczególnych krajów niektóre poszły dalej. Nigeria na przykład postanowiła działać stan po stanie i ma już osiem Unipodów. Łącznie mamy blisko 26 Unipodów, które są operacyjne, działają i są otwarte.

Jaki jest twój optymistyczny obraz technologii jako motoru transformacji na kontynencie?

Możemy być bardzo optymistyczni. Mamy młode społeczeństwo gotowe do eksperymentowania i próbowania. Jeśli uda nam się to odpowiednio ustrukturyzować, Afryka dokona ogromnego skoku naprzód – i nie sądzę, że będzie to proces stopniowy. Myślę, że będzie nagły. I będzie niesamowity.

Predict & Trade to Win Rewards

Predict & Trade to Win RewardsPredict & Trade to Win Rewards

Guaranteed rewards with $500,000 prize pool

Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z [email protected] w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.

RealStocks Now Live

RealStocks Now LiveRealStocks Now Live

Trade real U.S. stock via regulated brokerage