Międzynarodowy ekspert ds. przestępczości był oszołomiony „kwantowym" śladem funduszy rezerwowych, które prezydent Donald Trump utworzył podczas swojej drugiej kadencji.
Jonathan Winer, były urzędnik Departamentu Stanu, który badał międzynarodowe sprawy prania pieniędzy, powiedział podczas nowego odcinka podcastu „Court of History" w środę, że fundusze rezerwowe Trumpa wydają się mieć kwantowy charakter, ponieważ „nigdy nie wiadomo, gdzie [one] się skończą". Odniósł się do funduszu „anty-upolitycznienia" o wartości 1,776 miliarda dolarów, kontrolowanego przez USA funduszu w Katarze, utworzonego w celu przechowywania pieniędzy ze sprzedaży wenezuelskiej ropy naftowej, tzw. Rady Pokoju oraz obchodów America 250, organizowanych z prywatnych darowizn, a także sali balowej Trumpa.

Ponadto Winer zauważył, że Departament Sprawiedliwości Trumpa przyznał mu właśnie immunitet w sprawach podatkowych w ramach ugody dotyczącej sprawy z 2019 roku, związanej z ujawnionymi zeznaniami podatkowymi prezydenta. Według doniesień publicznych wartość tej ugody wynosi około 100 milionów dolarów.
„To naprawdę całkiem niezwykłe" – powiedział Winer.
Winer dodał, że zdarzały się przypadki, w których Trump wykorzystywał istniejące struktury federalne do tworzenia funduszy rezerwowych, nawet tych nieprzeznaczonych do takiego działania.
Według Winera jasną stroną sytuacji jest to, że istnieją udokumentowane sposoby na ustalenie, co Trump robił. Na przykład będą dostępne dzienniki przewozów i zapisy bankowe odpowiadające sprzedaży ropy. Będą również sposoby, aby przyszły Kongres mógł śledzić darowizny na rzecz Rady Pokoju i innych podmiotów kontrolowanych przez Trumpa – powiedział Winer.
Problem, z którym przyszli ustawodawcy mogą się zmierzyć, to egzekwowanie prawa wobec Trumpa, jeśli będzie on w stanie udowodnić, że pieniądze były związane z oficjalną działalnością – dodał Winer.
„Kongres ma absolutne prawo to zbadać, ale problemem jest egzekwowanie" – powiedział. „Na tym etapie nie ma żadnych kar. Nie istnieje coś takiego jak obraza Kongresu w odniesieniu do prezydenta i w tej kwestii nikt nie może go ścigać karnie, jeśli ukradł wszystkie pieniądze w związku z oficjalną działalnością. Tak więc zasadniczo pozostaje impeachment i usunięcie ze stanowiska."
