Trzymajmy nasze covered calls.
BlackRock był jednym z pierwszych emitentów, którzy wprowadzili na rynek spotowy ETF na bitcoina w 2024 roku – był to iShares Bitcoin Trust ETF (IBIT), który stał się najszybciej rosnącym ETF w historii, gromadząc około 51 miliardów dolarów aktywów. Teraz największy na świecie zarządzający aktywami uważa, że klienci mogą być w stanie wycisnąć jeszcze więcej ze swojej ekspozycji na kryptowaluty.
W tym tygodniu BlackRock wprowadził na rynek iShares Bitcoin Premium ETF (BITA), który oferuje ekspozycję na bitcoina, jednocześnie generując miesięczny dochód poprzez aktywnie zarządzaną strategię opcyjną. Fundusz, który pobiera 65 punktów bazowych, utrzymuje większość swojej ekspozycji na bitcoina, wystawiając opcje call na IBIT odpowiadające 25%–35% portfela.
Choć kryptowalutowy ETF oparty na covered calls nie jest zupełnie nową strategią, BlackRock jest pierwszym megaemitentem, który go wprowadził. „BlackRock od jakiegoś czasu dąży do rozbudowy swojej oferty produktów kryptowalutowych i jest to naturalny kierunek rozwoju" – powiedział Todd Rosenbluth, szef działu badań w VettaFi, w rozmowie z ETF Upside. Stwierdził, że wyraźnym sygnałem dynamicznego rozwoju tego typu produktów jest NEOS Bitcoin High Income ETF (BTCI), który zadebiutował w październiku 2024 roku i zdążył już urosnąć do 1,2 miliarda dolarów AUM. „Doradcy i klienci są zainteresowani instrumentami generującymi dochód oraz ekspozycją na kryptowaluty z elementem ryzyka" – dodał.
Choć nieco bardziej złożone niż standardowy ETF na bitcoina, kryptowalutowe fundusze covered call istnieją równie długo:
Rosenbluth dodał, że Fidelity i Invesco – obie firmy posiadające produkty kryptowalutowe i opcyjne – mogą być kolejne. „Jest duże zainteresowanie łączeniem tych dwóch światów" – powiedział.
Oprócz IBIT i BITA, BlackRock posiada również spotowy ETF na Ethereum oraz fundusz stakowanego Ethereum, który zadebiutował w lutym. „Nadal nie zrobili nic innego na rynku kryptowalut" – powiedział James Seyffart, starszy analityk Bloomberg Intelligence. „Naprawdę trzymają się swojej linii, mówiąc: 'To są dwie waluty, na których chcemy się skupić.'"
Warto mieć to na uwadze. Jak mówi stare powiedzenie: nie ma darmowych obiadów. Doradcy powinni przypomnieć klientom, że wszelkie dochody uzyskiwane z ETF opartego na covered calls są generowane poprzez sprzedaż opcji, co oznacza rezygnację z części potencjalnych zysków. „Jak wiemy, Bitcoin może być wybuchowy w obu kierunkach" – powiedział Seyffart w rozmowie z ETF Upside. „Teoretycznie dochód zrekompensuje straty na rynkach niedźwiedzia, ale na szalejących rynkach byka wynik byłby gorszy niż w przypadku spotowego ETF na bitcoina." Zarówno doradcy korzystający z produktów kryptowalutowych, jak i opartych na opcjach, mogą być następni. „Jest duże zainteresowanie łączeniem tych dwóch światów" – powiedział.
Wpis BlackRock zostaje pierwszym megaemitentem, który uruchomił covered call Bitcoin ETF, pojawił się po raz pierwszy w The Daily Upside.

