Republikanin z głęboko czerwonego stanu stał się najnowszym głosem w partii, który zerwał z prezydentem Donaldem Trumpem, krytykując jego administrację za popełnienie "ogromnego błędu" po niedawnym wyroku Sądu Najwyższego, donosi The Hill.
Reprezentant Carlos Giménez, republikanin z Florydy, wystąpił w niedzielę w programie Face the Nation stacji CBS News, gdzie odniósł się do decyzji Sądu Najwyższego z zeszłego tygodnia, zezwalającej administracji Trumpa na zakończenie tymczasowej ochrony dla niektórych grup imigrantów, co toruje drogę do ich deportacji w ramach jego agresywnej polityki imigracyjnej. Chociaż wielu republikanów w parlamencie generalnie popiera plan Trumpa, Giménez stwierdził, że deportacja Haitańczyków po orzeczeniu sądu byłaby "ogromnym błędem", powołując się na obecnie bardzo niestabilną sytuację w tym kraju.
"W przypadku Haiti, bez wątpienia, Haiti jest państwem upadłym, i uważam, że deportacja Haitańczyków, którzy obecnie objęci są TPS, z powrotem na Haiti byłaby ogromnym błędem" – powiedział Giménez prowadzącemu Edowi O'Keefe'owi. "Chodzi o to, że właśnie dlatego w ogóle ustanowiono TPS, podobnie jak w przypadku Wenezuelczyków. Jeśli Wenezuelczycy stracą status TPS, który również posiadają, powinniśmy go przywrócić ze względu na zniszczenia spowodowane przez trzęsienia ziemi, które miały miejsce w zeszłym tygodniu".
"Haiti pozostaje pogrążone w poważnym kryzysie humanitarnym napędzanym przez nakładające się klęski żywiołowe i niemal całkowite rządy gangów" – szczegółowo opisał The Hill w raporcie dotyczącym wypowiedzi kongresmena. "Zbieg katastrofalnych trzęsień ziemi, systemowego upadku politycznego i powszechnej przemocy paramilitarnej pozostawił miliony obywateli bezbronnych, zmuszając organizacje międzynarodowe do wielokrotnego bijęcia na alarm. W 2021 roku zamordowano haitańskiego prezydenta Jovenela Moïse'a, a kraj nawiedziło potężne trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,2 na południowym półwyspie".
W następstwie orzeczenia sądu, około 350 000 Haitańczyków w USA jest obecnie zagrożonych deportacją po odebraniu im dokumentów uprawniających do zatrudnienia.
"TPS... nie powinien być nadużywany. TPS to to, co mówi jego nazwa, czyli tymczasowa ochrona. A jeśli przebywasz tu od kilku lat, powinieneś zmienić swój status z TPS na coś innego" – dodał później Giménez. "Ale jednocześnie ma on na celu ochronę tych, którzy uciekają z krajów, które są albo państwami upadłymi i groziłoby im niebezpieczeństwo powrotu, albo krajów, które obecnie naprawdę nie są w stanie ich przyjąć, jak w przypadku Wenezueli".
Sekretarz DHS Markwayne Mullin, podczas wystąpienia w CNN w zeszłym tygodniu, zrzucił winę za tę sytuację na imigrantów, którzy nie podjęli kroków w celu uzyskania innego statusu podczas swoich lat w USA, argumentując, że "przez cały czas, gdy te osoby przebywały tu w ramach tymczasowej ochrony, mogły ubiegać się o wizę".


