Pod rządami nowego ambasadora chińska ambasada stała się bardziej ostry, asertywna i prowokacyjna w kontaktach z FilipinamiPod rządami nowego ambasadora chińska ambasada stała się bardziej ostry, asertywna i prowokacyjna w kontaktach z Filipinami

Dlaczego chińska ambasada żąda od Manili "pociągnięcia do odpowiedzialności" jej rzecznika ds. Zachodniego Morza Filipińskiego?

2026/01/17 09:00

MANILA, Filipiny – Ambasada Chin na Filipinach ogłosiła w piątek 16 stycznia, że złożyła protesty do Pałacu Malacañang, Departamentu Spraw Zagranicznych (DFA) oraz Straży Przybrzeżnej Filipin (PCG) w związku z tym, co opisali jako „złośliwe prowokacje" komodora Jaya Tarriela.

Tarriela jest rzecznikiem PCG ds. Zachodniego Morza Filipińskiego i jednym z czołowych orędowników „inicjatywy transparentności", kampanii piętnującej chińską agresję na tych wodach. 

Gray Wei, rzecznik ambasady Chin w Manili, skrytykował rzekome „ataki i oszczerstwa wobec chińskiego przywódcy" Tarriela, odnosząc się do prezydenta Chin Xi Jinpinga. 

Atak, o którym mowa, dotyczył zdjęcia z prezentacji Tarriela przed lokalnym uniwersytetem. Jedno ze zdjęć z wpisu Tarriela o wykładzie pokazywało slajd z trzema zdjęciami Xi — wyraźnie cyfrowo zmanipulowanymi i prawie na pewno satyrycznymi. Slajd nosił tytuł: „Dlaczego Chiny nadal są łobuzem?"

Dla ambasady Chin slajd był „poważnym naruszeniem godności politycznej Chin i rażącą prowokacją polityczną, która przekroczyła czerwoną linię", i dlatego „złożyła uroczyste reprezentacje" — chińskie określenie na protest dyplomatyczny — nie tylko do DFA, ale także do PCG, a nawet pałacu prezydenckiego. 

Protest Pekinu przeciwko konkretnemu urzędnikowi PCG to tylko najnowszy przykład zdecydowanie bardziej agresywnego podejścia, jakie ambasada przyjęła w kwestiach dotyczących Zachodniego Morza Filipińskiego. 

Od końca 2025 roku do pierwszych tygodni 2026 roku ambasada, za pośrednictwem swojego rzecznika Wei, wydawała wielokilometrowe oświadczenia przeciwko Tarriela, Narodowej Radzie Morskiej, a nawet wybranym politykom, takim jak senator Francis Pangilinan i przedstawicielka Leila de Lima. 

Dlaczego pojawiła się ta nowa energia w wydawaniu napięciowych i często podżegających oświadczeń, i co to oznacza dla Manili i Pekinu?

Nowy ambasador, nowe podejście? 

Zmiana podejścia następuje po przybyciu Jing Quana, nowego ambasadora Chin w Manili. Jing przybył na Filipiny na początku grudnia 2025 roku. Zaledwie tydzień po przylocie do Manili przedstawił swoje listy uwierzytelniające prezydentowi Ferdinandowi Marcosowi Jr. w Malacañang.

Jing jest doświadczonym chińskim dyplomatą, który właśnie zakończył swoją kadencję jako zastępca szefa misji w Waszyngtonie. Jego przydzielenie do Manili, jak uważa jeden z ekspertów ds. bezpieczeństwa, sygnalizuje, że Pekin jest świadomy nie tylko dwustronnych stosunków filipińsko-chińskich, ale także stosunków filipińsko-amerykańskich, zwłaszcza w erze trumpizmu. 

Wei, ganionąc Tarrielę, Pangilinan, De Limę, a nawet NMC, nie oszczędza słów. To rażący kontrast w stosunku do stosunkowo powściągliwej roli, jaką pełnił pod kierownictwem Huang Xiliana, byłego ambasadora Chin na Filipinach.  

Oto, co Wei powiedział o Tarriela w swoim oświadczeniu z 16 stycznia:

„W ostatnich latach Tarriela uporczywie podgrzewał kwestie morskie, mieszał dobro ze złem, fałszował fakty, podżegał do konfrontacji, wprowadzał opinię publiczną w błąd, podważał interesy narodowe i godność Chin, wpływał na wzajemne zaufanie i współpracę między Chinami a Filipinami oraz zakłócał wysiłki dyplomatyczne na rzecz poprawy stosunków dwustronnych między obydwoma krajami. Chiny podejmowały i będą nadal podejmować stanowcze środki zaradcze w odpowiedzi."

To, że Tarriela, jednogwiazdkowy oficer PCG, jest bolączką dla Pekinu i jego ambasady na Filipinach, nie powinno być zbyt zaskakujące. To w końcu Tarriela jest jednym z najgłośniejszych głosów ujawniających chińskie działania na Zachodnim Morzu Filipińskim i krytykujących Pekin, jego Straż Przybrzeżną Chin, a nawet Marynarkę Wojenną, za nękanie, a nawet szkodzenie filipińskim statkom na wodach, które są częścią wyłącznej strefy ekonomicznej kraju. 

To, co sprawia, że oświadczenie z 16 stycznia jest szczególne lub szczególnie prowokacyjne, to ten fragment. Wei kontynuował:

„W obliczu złośliwych prowokacji Tarriela musimy zapytać: czy jako rzecznik Straży Przybrzeżnej Filipin, jego oszczerstwa i pomówienia wobec Chin i chińskiego przywódcy reprezentują stanowisko rządu filipińskiego? Jako członek służby mundurowej, czy nie powinien podlegać najbardziej podstawowym standardom dyscypliny i etyki? Dlaczego może działać tak lekkomyślnie bez pociągnięcia do odpowiedzialności? Mamy nadzieję, że strona filipińska przedstawi wyjaśnienie i wyjaśnienie."

Innymi słowy, wydaje się, że Pekin chce, aby Manila nałożyła sankcje na Tarrielę. 

Tarriela, w ciągu kilku minut, odpowiedział Wei.

„Oświadczenie ambasady chińskiej domagające się wyjaśnienia od rządu filipińskiego, czy moje oświadczenia reprezentują oficjalną politykę — i dlaczego nie zostałem 'pociągnięty do odpowiedzialności' — to nie tylko wyraźne naruszenie Konwencji Wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych, ale także próba odwrócenia uwagi od kluczowej kwestii: powtarzających się agresywnych i nielegalnych działań Chin na Zachodnim Morzu Filipińskim", powiedział w oświadczeniu dla mediów.

„Wywierając presję na nasz własny rząd z powodu moich osobistych i zawodowych wypowiedzi jako rzecznika PCG ds. WPS, ambasada chińska angażuje się w dokładnie taką ingerencję, której jest zobowiązana unikać. To nie jest legalna dyplomacja; to wysiłek mający na celu zastraszenie i stłumienie prawdziwego informowania o sprawach dotyczących suwerenności filipińskiej", dodał komodor PCG. 

Ani Malacañang, ani DFA nie wydały oświadczenia, pomimo próśb ze strony mediów.

Wilki wróciły 

Nowa taktyka ambasady pochodzi wprost z podręcznika „dyplomacji wilczych wojowników", czyli „nowej, asertywnej marki chińskiej dyplomacji", według Petera Martina w wywiadzie z 2021 roku dla amerykańskiej organizacji non-profit National Bureau of Asian Research (NBR). 

Martin, w tym samym wywiadzie dla NBR, wyjaśnił: „W przeszłości chińscy dyplomaci mieli tendencję do zachowywania niskiego profilu i byli dość ostrożni i umiarkowani w sposobie, w jaki wchodzili w interakcje ze światem zewnętrznym. Ostatnio jednak stali się o wiele bardziej ostry i asertywni — wykazując zachowania, które obejmują wychodzenie z międzynarodowych spotkań, krzyki na zagranicznych odpowiedników, a nawet obrażanie zagranicznych przywódców." 

Śledztwo Rappler wykazało, że ambasada chińska w Manili rzekomo wynajęła firmę marketingową, aby „zmienić ogólnie negatywne postrzeganie Filipińczyków o Chińczykach i Chinach." 

Media społecznościowe są oczywiście kluczową częścią przekazu ambasady. Wszystkie oświadczenia są publikowane na platformach takich jak Facebook i Twitter, oprócz zamkniętych grup czatowych z filipińskimi mediami. Wei ma również w zwyczaju oznaczać zawodowe konto Tarriela w swoich odpowiedziach na jego odpowiedzi na ich oświadczenia. 

To nie znaczy, że ambasada chińska w Manili była kiedykolwiek potulna lub pasywna w radzeniu sobie z kwestiami dotyczącymi Zachodniego Morza Filipińskiego i nie tylko. Ich taktyki wahały się od agresywnych po pasywne, lub mieszanki obu, w zależności od fal politycznych zarówno tutaj, jak i w Pekinie, a nawet w szerszej sferze geopolitycznej. 

Na początku 2024 roku, w szczytowym momencie filipińskiej inicjatywy transparentności na Zachodnim Morzu Filipińskim, ambasada chińska w Manili ujawniła, głównie za pośrednictwem mediów, szczegóły poufnych dyskusji i negocjacji dwustronnych. W pewnym momencie zagroziła ujawnieniem rzekomego nagrania filipińskiego generała obiecującego chińskiemu urzędnikowi rzekomego porozumienia obejmującego misje wojskowe na mieliźnie Ayungin, punkcie zapalnym napięć na Morzu Południowochińskim. 

Za każdym razem DFA reagowało ostro lub odpierało — wytykając Chinom „ujawnienie wrażliwych szczegółów naszych dyskusji dwustronnych", a następnie przypominając chińskim urzędnikom w Manili, że muszą przestrzegać praw na Filipinach, gdzie podsłuch jest nielegalny. 

„Dyplomacja wilczych wojowników to taktyka. Wszyscy chińscy dyplomaci są w stanie używać tej taktyki, gdy jest im potrzebna", powiedział Martin dla NBR. 

Czy ambasada chińska pod kierownictwem Jinga wykorzysta tę taktykę w pełni na swoją korzyść — czy szkodę? – Rappler.com  

Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z [email protected] w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.