Filadelfia przygotowała „ambitny plan" ochrony miasta przed ICE i pomocy lokalnym organom ścigania w poczuciu uprawnienia do aresztowania federalnych agentów, wyjaśnił analityk w środę.
Amanda Marcotte z Salon, która mieszka w Filadelfii, opisała, jak miasto obawia się, że będzie następne po brutalnych atakach ICE w Minneapolis. I chociaż Gregory Bovino został usunięty ze swojej roli w Twin Cities, administracja nadal planuje swoje przyszłe działania, ponieważ „polityczny sprzeciw wobec operacji wyraźnie niepokoi Donalda Trumpa".
„ICE jest już na miejscu, chwytając imigrantów i strasząc ludzi. Ale mieszkańcy również obawiają się, że miasto wkrótce zostanie wyróżnione do pełnowymiarowej inwazji, jakiej doświadcza Minneapolis" – napisała Marcotte. „Trump zawsze mówił o Filadelfii z głęboką pogardą, a ludzie nie zapomnieli jego wielokrotnych prób zatrzymania liczenia głosów tutaj w 2020 roku w ramach jego skoordynowanych starań o kradzież wyborów prezydenckich Joe Bidenowi".
W oczekiwaniu miasto opracowało plan: ustawodawstwo „ICE Out". Plan obejmuje zakaz używania masek na twarz przez agentów federalnych i wymóg noszenia odznak, zakaz współpracy policji filadelfijskiej i służb miejskich z ICE lub udostępniania jakichkolwiek danych o mieszkańcach, zakaz wstępu agentów ICE bez nakazów sądowych na wszystkie miejskie nieruchomości (szkoły, sądy i szpitale), a wszystkie prywatne firmy miałyby zakaz odmowy świadczenia usług osobom na podstawie ich statusu imigracyjnego.
„Podczas wiecu ogłaszającego projekt ustawy prokurator okręgowy Larry Krasner potępił „małą grupę wannabe nazistów", którą Trump wypuszcza na miasta i obiecał ścigać funkcjonariuszy ICE, którzy łamią prawo stanowe i lokalne" – napisała Marcotte. „«Jeśli będziemy musieli Was tropić tak, jak tropiono nazistów przez dziesięciolecia, odnajdziemy Wasze tożsamości» – powiedział. «Znajdziemy Was. Osiągniemy sprawiedliwość»".
Odpowiedź Filadelfii będzie również zależeć od burmistrz Cherelle Parker i tego, czy „ma odwagę" przeciwstawić się administracji Trumpa, wyjaśniła autorka.
„Ponieważ Trump i jego administracja słyną z tendencji do wycofywania się, gdy robi się trudno, logiczne byłoby, że dobrym sposobem na trzymanie ich z dala od Filadelfii jest podniesienie kosztów, które wiązałyby się z inwazją" – napisała Marcotte.


