Alex Shephard, starszy redaktor New Republic, mówi, że prezydent Donald Trump regularnie lata po świecie "samolotem opłacanym przez podatników, który istnieje wyłącznie po to, by zawieźć go tam, gdzie chce i kiedy chce". Ale teraz twierdzi, że Super Bowl jest po prostu "za daleko", by uczestniczyć.
Oczywiście nie chodzi o niedogodności, powiedział Shephard, autor "Zabawnego upadku krótkiej kulturowej relewantności MAGA". Chodzi o strach przed tym, co kiedyś było umiłowaną publicznością Trumpa.
"Trump nie wybiera się na Super Bowl, ponieważ po roku swojej kadencji jest bardziej niepopularny niż kiedykolwiek od czasu insurekcji 6 stycznia", powiedział Shephard. "Wie, że kiedy kamery nieuchronnie znajdą go w jego loży, zostanie bezlitośnie i głośno wygwizdany. Zostanie w domu i będzie się gotował — i publikował nieustanne (i najprawdopodobniej rasistowskie) bzdury na Truth Social — to lepsza opcja. To wciąż upokarzające, tylko mniej."
Shepard powiedział, że nieobecność Trumpa na Super Bowl LX, w połączeniu z próbą zastąpienia przez TPUSA z udziałem Kid Rocka i szeregu nieznanych piosenkarzy country, "mówi nam, dokąd zmierza jego druga kadencja".
"Rok temu Trump miał prawdziwą władzę kulturową, szczególnie w świecie sportu. Uczestniczył w Super Bowl LIX w Nowym Orleanie i był oklaskiwany", powiedział Shepard. "Profesjonalni sportowcy świętowali gole i przyłożenia wykonując 'taniec Trumpa'. Istniały szerokie obawy, że prawica osiągnęła ogromną władzę kulturową poprzez influencerów, popularne programy YouTube i komików."
Ale teraz Trump jest pariasem ukrywającym się w domu, powiedział Shephard, a najlepszym "kontraprogramowaniem, jakie jego sojusznicy mogą wymyślić" jest występ "jednego z najbardziej pozbawionych talentu wykonawców, jakich amerykańska kultura wyprodukowała w ostatnim ćwierćwieczu".
To długi upadek dla faceta, który wynalazł taniec Trumpa, "widoczny wszędzie, od stadionów futbolu uniwersyteckiego po międzynarodową piłkę nożną", powiedział Shephard, który dodał, że sam taniec był oznaką kulturowej normalizacji Trumpa i "całkowitej porażki Demokratów w uczynieniu go społecznie radioaktywnym".
"[Taniec] wskazywał również na jeden z bardziej niepokojących trendów ujawnionych przez wybory 2024: Trump zyskał poparcie wielu osób, które nie tak dawno temu wcale go nie lubiły. Młodzi mężczyźni w szczególności — nie tylko biali mężczyźni bez wykształcenia wyższego, ale z szerokiego zakresu środowisk społecznych, rasowych i ekonomicznych — ogrzali się do prezydenta. Uważali go za zabawnego, kogoś wartego naśladowania — i nie widzieli żadnych społecznych kosztów przyjęcia go. A Trump zdobywał tych ludzi częściowo dlatego, że kultura amerykańska — szczególnie kultura internetowa, ale także sport — stała się bardziej prawicowa i reakcyjna."
Ale teraz ikona zaciskająca pięść łapie zły koniec "ostrej reakcji" w całym kraju, powiedział Shepard. Na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie odbywają się protesty przeciwko ICE. Sportowcy i drużyny sportowe w Minnesocie krytykują obecność agentów federalnych w stanie. A nawet fani All Elite Wrestling skandowali "F—— ICE" podczas meczu w Las Vegas.
"Trump jest powszechnie znienawidzony. Wspieranie go, nawet przez wykonywanie głupiego tańca, to reputacyjne samobójstwo", powiedział Shephard.
Trump w ciągu jednego roku "zmarnował większość swojego kapitału politycznego prowadząc wojowniczy, bezprawny i faszystowski reżim", powiedział Shephard. Ale prawica również zdołała zmarnować cały kapitał kulturowy, jaki przyniosły im jego wybory.
"Rok temu wydawało się, że prawica jest na skraju całkowitej dominacji w całym amerykańskim społeczeństwie. Teraz wrócili do udawania, że lubią Kid Rocka, podczas gdy wszyscy w kraju mogą cieszyć się prawdziwym pokazem w przerwie Super Bowl", powiedział Shephard.
