W ciągu ostatnich 24 godzin pojawiły się plotki o możliwej wcześniejszej rezygnacji republikańskiego członka Kongresu pełniącego piątą kadencję, który już wcześniej ogłosił, że nie będzie ubiegał się o reelekcję. Biorąc pod uwagę niezwykle niewielką większość Speaker'a Mike'a Johnsona w Izbie, nawet jeden głos może mieć decydujące znaczenie dla jego zdolności do uchwalania przepisów.
Te plotki nabrały rumieńców po tym, jak kongresman Neal Dunn z Florydy powiedział Scott'owi Wong'owi z NBC News: "Nie składam teraz żadnych komentarzy".
Peter Schorsch z Florida Politics poinformował, że "najwyższe źródło" powiedziało, że Dunn "ogłosi wcześniejszą rezygnację w przyszłym tygodniu na 'określony czas', który będzie przed wyborami śródokresowymi".
Politico donosi, że Speaker Johnson twierdzi, iż poprosił Dunna o dokończenie pełnej kadencji i nie odchodzenie na emeryturę wcześniej.
"Neal Dunn jest ukochanym członkiem Kongresu i wspaniałym człowiekiem, i wiecie, poinformował nas, że nie będzie ubiegał się o reelekcję" - powiedział Johnson dziennikarzom w środę. Speaker powiedział, że "nie jest pewien", co Dunn zdecyduje.
"Ale zachęciłem go, by został i był częścią tego, i myślę, że chce to zrobić".
"Wczesne odejście Dunna, który ma 72 lata, zadałoby Johnsonowi kolejny ogromny cios, gdy próbuje utrzymać swoją niewielką większość" - zauważył Politico. "Obecnie republikanie mogą stracić nie więcej niż jeden głos GOP w głosowaniach wzdłuż linii partyjnych, choć oczekuje się, że zdobędą głos w specjalnych wyborach w marcu". Nie jest jasne, czy Johnson odniósł sukces.
"Przywództwo Republikanów w Izbie uważa, że Neal Dunn zrezygnuje do lipca" - poinformował Jake Sherman z Punchbowl News. "Wiem, że Dunn temu zaprzecza. Ale przywództwo uważa, że odejdzie za pięć miesięcy".
Obecnie trzydziestu Republikanów ogłosiło planowane odejście z Izby, przy czym niektórzy przechodzą na emeryturę, a inni kandydują na inne stanowiska.


