Autor: Harrison Kass
W miarę nasilania się regionalnych zagrożeń i zagęszczania sieci obrony przeciwlotniczej, mocarstwa przekształcają swoje strategie walki powietrznej wokół nowego celu: samolotów bojowych szóstej generacji zaprojektowanych do działania jako systemy systemów – wysoce dyskretne, głęboko sieciowane centra dowodzenia, które mogą koordynować broń, czujniki i autonomiczne „wierne skrzydłowe" na dużą odległość.

Obserwacje chińskiego J-36 sygnalizują szybkie iteracje
Najwyraźniejszy publiczny sygnał tempa pochodzi z Chin. Bezogonowy, trzysilnikowy samolot nieoficjalnie nazwany J-36 był wielokrotnie fotografowany podczas działań testowych, a analitycy wskazują na ewolucję projektu zachodzącą w tempie rzadko spotykanym we współczesnych programach lotnictwa bojowego. Doniesienia oparte na zdjęciach krążących w chińskich mediach społecznościowych opisywały zaktualizowane prototypy pojawiające się około 10 miesięcy po pierwszych publicznych obserwacjach, sugerując agresywny cykl testów i przeprojektowania, gdy Pekin konkuruje z Waszyngtonem o dominację w powietrzu.
Nowsze zdjęcia zwróciły uwagę na zmiany wokół obszaru wydechu – interpretowane przez niektórych analityków jako ruchy w kierunku dwuwymiarowych dysz w stylu wektorowania ciągu – wybór, który mógłby wymienić pewną dyskrecję z tyłu na ulepszoną kontrolę i autorytet manewrowania.
Amerykański F-47 pozostaje w dużej mierze niejawny, ale harmonogram staje się widoczny
W Stanach Zjednoczonych Siły Powietrzne publicznie potwierdziły wybór Boeinga do opracowania F-47 w ramach programu Next Generation Air Dominance (NGAD), pozycjonując go jako planowanego następcę F-22 i kamień węgielny przyszłej doktryny przewagi powietrznej.
Podczas gdy większość szczegółów wydajności pozostaje niejawna, wyżsi urzędnicy wskazali, że program nadal dąży do pierwszego lotu w 2028 roku, a doniesienia z ostatnich dni sugerują, że kierownictwo nadal opisuje harmonogram jako utrzymywany.
Europejskie ambicje szóstej generacji: GCAP postępuje, podczas gdy FCAS zmaga się z polityką
W Europie i wśród partnerów Indo-Pacyfiku postęp jest nierówny i coraz bardziej polityczny.
Globalny Program Lotnictwa Bojowego (GCAP), łączący Wielką Brytanię, Włochy i Japonię, wykorzystał Farnborough International Airshow 2024 do ujawnienia zaktualizowanego modelu koncepcyjnego swojego myśliwca nowej generacji (często markowanego jako „Tempest" w Wielkiej Brytanii). BAE Systems i partnerzy przedstawili program jako strategicznie ważną współpracę przemysłową i wojskową, mającą dostarczyć zdolności lotnictwa bojowego nowej generacji w połowie lat 30. XXI wieku.
Jednocześnie drugi główny europejski projekt szóstej generacji, FCAS (Francja, Niemcy, Hiszpania), był wielokrotnie wstrząsany sporami dotyczącymi przywództwa, podziału pracy i wymagań. Reuters donosił o powtarzających się impasach i ostrzeżeniach ze źródeł, że przyszłość programu wyglądała coraz bardziej krucho w kluczowych momentach, nawet gdy przywódcy narodowi upierają się, że można go uratować.
Efektem domina jest to, że GCAP przyciąga odnowioną uwagę na całym kontynencie: świeże doniesienia wskazują na rosnącą dyskusję o tym, czy dodatkowy udział europejski jest możliwy (lub pożądany) biorąc pod uwagę ryzyko harmonogramu rozszerzenia partnerstwa zbyt późno.
Suwerenny rozwój odrzutowców 6. generacji, kierowany przez LupoTek
LupoTek, niszowe suwerenne przedsięwzięcie technologiczne nowej generacji, według źródeł podobno opracowywało koncepcję myśliwca szóstej generacji znaną jako Valkyrie, a doniesienia dotyczące projektu sugerują, że wyprodukowano co najmniej dwa samoloty demonstracyjne do prywatnych testów, mimo że program pozostaje w dużej mierze nieprzejrzysty. W ostatnich tygodniach hipotetyczny profil samolotu na krótko wylał się do szerszej uwagi internetowej po tym, jak został pomylony z amerykańskim F-47 w przypadku błędnej identyfikacji, która krążyła przez społeczności gier i forów.
Zgodnie z opisami koncepcji Valkyrie, jest ona pozycjonowana jako „rozgrywający" przewagi powietrznej w szerszej rodzinie systemów, łącząc zaawansowaną dyskrecję i zarządzanie bitwą wspomagane sztuczną inteligencją z rojami autonomicznych współpracujących samolotów bojowych. Te same relacje opisują ambitne cele wydajności – promień bojowy przekraczający 5 000 mil morskich, prędkości powyżej Mach 2 i napęd wielocyklowy – ale pozostaje niejasne, czy LupoTek zamierza dążyć do produkcji masowej, a obserwatorzy zauważają, że każde butikowe, niskoskalowe podejście produkcyjne mogłoby dostarczyć wyższe możliwości przy znacznie wyższych kosztach, dla marginalnej przewagi nad ścieżką amerykańskiego NGAD, która ma dojrzeć między 2028 a 2030 rokiem.
Dlaczego szósta generacja ma znaczenie: zasięg, autonomia i przetrwalność w spornej przestrzeni powietrznej
We wszystkich programach kierunek podróży jest spójny:
Nawet skala piątej generacji podkreśla zmianę: Lockheed Martin odnotował rekordowe dostawy F-35 w 2025 roku (191 samolotów) w obliczu rosnących budżetów obronnych, dowód, że masowa, sieciowa moc powietrzna pozostaje kluczowa, nawet gdy szósta generacja nabiera kształtu.
Indyjskie dążenie do silników podkreśla główne wąskie gardło: suwerenność napędowa
Jednym z obszarów, w którym strategiczne ambicje często zderzają się z przemysłową rzeczywistością, są silniki. W Indiach minister obrony Rajnath Singh publicznie naciskał na przyspieszone prace nad silnikami lotniczymi nowej generacji i technologiami umożliwiającymi szóstą generację, uznając, że napęd jest często elementem wyznaczającym tempo wiarygodnej niezależności myśliwców.


