Ponad 12% spadku w jeden dzień – tyle stracił KOSPI po eskalacji napięć USA–Izrael–Iran, notując najgorszą sesję w historii. Podczas gdy azjatyckie giełdy pogrążyły się w panice, na koreańskich platformach krypto nowe tokeny rosły nawet o kilkanaście procent, pokazując zaskakującą odporność rynku cyfrowych aktywów.
Gwałtowna wyprzedaż na KOSPI wywołana napięciami geopolitycznymi wstrząsnęła azjatyckimi rynkami. W tym samym czasie nowe notowania kryptowalut w Korei Południowej notowały dynamiczne wzrosty, mimo pogorszenia globalnych nastrojów.
Zgodnie z danymi Google Finance koreański indeks KOSPI spadł w środę o ponad 12%. Ponadto Korea Securities Dealers Automated Quotations (KOSDAQ) odnotował straty przekraczające 10%. Analityk rynkowy David Scutt napisał:
Tymczasem Serwis Channel News Asia poinformował, że w środę rano koreańska giełda zawiesiła notowania po tym, jak oba indeksy, KOSPI i KOSDAQ, spadły o ponad 8%.
Oprócz Korei Południowej, Japonia, Hongkong i Chiny zanotowały spadki na giełdach w środę. Powodem były głównie rosnące napięcia na świecie. Obecny kryzys doprowadził do gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej. Natomiast zamknięcie Cieśniny Ormuz spotęgowało te obawy.
Ponadto, gospodarki azjatyckie są szczególnie narażone na zakłócenia dostaw energii z Bliskiego Wschodu. Wiele z nich zależy mocno od importu ropy naftowej z państw Zatoki Perskiej. Japonia i Korea Południowa są szczególnie podatne. 87% energii zużywanej przez Japonię i 81% przez Koreę Południową pochodzi z importowanych paliw kopalnych.
Ostatni spadek indeksu KOSPI poprzedził wtorkowy zjazd o 7,2%. To najgorszy wynik w ciągu dwóch dni od dekad. Obecnie indeks zbliża się do poziomu 5000, który ma znaczenie nie tylko symboliczne.
Podczas wyborów prezydent Lee Jae Myung zaprezentował wizję „KOSPI 5000” i obiecał wsparcie dla rynku akcji. Lee Jae Myung powiedział:
Warto podkreślić, że ostatniego dnia handlowego przed wyborami prezydenckimi 3 czerwca KOSPI zamknął się na poziomie 2698,97. W ciągu następnych ośmiu miesięcy wzrósł o około 85% i po raz pierwszy przekroczył poziom 5000 w styczniu 2026 roku.
Hossa na rynku akcji przełożyła się na sytuację w kryptowalutach. Wraz ze wzrostem cen akcji płynność od inwestorów detalicznych z Korei odpływała z krypto na giełdę. Wielu z nich przeniosło swoje środki do akcji. Wówczas wolumen obrotów kryptowalutami spadł tam o ponad 80%.
Ponadto, według raportu o stabilności finansowej Banku Korei obrót na koreańskim rynku kryptowalut osiągnął 157% wobec globalnego poziomu 112%. Działo się tak, gdy detaliści coraz częściej szukali krótkoterminowych zysków.
Ten spadek na giełdzie kontrastuje z rozwojem koreańskiego sektora aktywów cyfrowych. Gdy akcje taniały, nowe altcoiny na południowokoreańskich giełdach cieszyły się dużym zainteresowaniem.
CoinGecko podkreślił, że token EDGE firmy Definitive Finance zanotował duże zyski po debiucie na Upbit.
Dodatkowo, token CFG firmy Centrifuge wzrósł 21,6% po notowaniu na Bithumb. Wyniki tych tokenów sugerują, że południowokoreańscy inwestorzy nadal chcą kupować aktywa cyfrowe, nawet gdy tradycyjne rynki tracą.
Nie wiadomo jednak, czy ten entuzjazm się utrzyma. Nowe notowania zwykle powodują początkowy wzrost aktywności i cen, niezależnie od ogólnie negatywnego nastroju na rynku.
Główne pytanie brzmi, czy te wzrosty oznaczają prawdziwy przepływ kapitału ze spółek giełdowych do kryptowalut, czy są wynikiem krótkoterminowej spekulacji. Co więcej, jeśli wyprzedaż na KOSPI się pogłębi i nastroje drobnych inwestorów w Korei zdecydowanie się pogorszą, a kapitał, który przeszedł do akcji, niekoniecznie wróci do kryptowalut. Utrzymujące się unikanie ryzyka może ograniczyć napływ środków do obu klas aktywów.
Aby zapoznać się z najnowszą analizą rynku kryptowalut od BeInCrypto, kliknij tutaj.
BeInCrypto Polska - Największy krach w historii Korei Południowej. Inwestorzy uciekają z akcji do krypto?


