The Dispatch donosi, że prezydent Donald Trump nie mógł czekać dłużej niż kilka dni, zanim spróbował zebrać fundusze na kampanię z wojny, którą wypowiedział Iranowi.
„Trump wykorzystuje wojnę z Iranem do gromadzenia gotówki na kampanię, wysyłając liczne e-maile z prośbami o wpłaty podczas pierwszego tygodnia Operacji Epicka Furia" – powiedział David Drucker, dziennikarz Dispatch. „… Prośby o wpłaty zaczęły trafiać do skrzynek pocztowych zaledwie kilka dni po tym, jak wojsko amerykańskie rozpoczęło ataki na Iran 28 lutego."
Drucker powiedział, że cyfrowe zbiórki funduszy mają na celu zmotywowanie lokalnych zwolenników, którzy wpłacają niewielkie kwoty i są prezentowane jako bezpośrednie wiadomości od Trumpa, „sformułowane w takim samym prostym i prowokacyjnym języku, jakiego prezydent używa na wiecach wyborczych i w mediach społecznościowych."
The Dispatch przeanalizował ponad pół tuzina takich próśb o pieniądze wysłanych przez zespół Trumpa, przedstawiających Demokratów jako słabych w kwestii bezpieczeństwa narodowego i domagających się darowizn na jego działalność polityczną.
„Iran chciał przynieść ŚMIERĆ AMERYCE" – brzmiała jedna zbiórka funduszy, mówiąca w imieniu Trumpa, według Dispatch. „Nie miałem innego wyboru."
Inny e-mail oskarża Iran o próbę „ingerencji" w wybory z 2020 i 2024 roku „aby powstrzymać prezydenta Trumpa przed wygraną", bez dowodów.
„W kolejnym, 'radykalni lewicowi Demokraci' rzekomo 'gorzko narzekają na bardzo konieczny i ważny atak na Iran' i są oskarżani o chęć 'osłabienia naszej determinacji i pozwolenia Iranowi na odbudowę'" – powiedział Drucker, dodając, że wiadomości mogą również służyć „stłumieniu sprzeciwu prominentnych zwolenników Trumpa z prawicy MAGA, którzy sprzeciwiają się wojnie."
„Siła się sprzedaje" – powiedział anonimowy doświadczony strateg republikański dla The Dispatch. „Ludzie chcą być częścią czegoś silnego i zwycięskiego. Operacja irańska, o ile pozostanie taka, korzysta z tego postrzegania."
Biały Dom nie odpowiedział na e-mail z prośbą o komentarz.


