Prezydent Donald Trump jest tak niepopularny, że nawet jego darczyńcy są niepopularni — o czym świadczy demokrata, który niedawno wygrał w zatłoczonych prawyborach, częściowo łącząc swoich rywali z lobby pro-izraelskim, które jest również pełne mega-darczyńców MAGA.
„Od późnego lata/wczesnej jesieni stało się jasne, że AIPAC [lobby pro-izraelskie] miało kandydata w tym wyścigu, i było dla mnie jasne, że nie byłem gotów podpisać się pod bezwarunkowym bланkiem czekiem pomocy wojskowej dla Izraela" — powiedział burmistrz Evanston Daniel Biss konserwatywnej komentatorce Lauren Egan z The Bulwark, omawiając swoje zwycięstwo w zatłoczonych prawyborach Demokratów w 9. Okręgu Kongresowym Illinois. „To ich papierek lakmusowy."
Biss opisał dalej, jak AIPAC założyło przykrywkowy super PAC o łagodnej nazwie Elect Chicago Women, który „wydał ponad 7 milionów dolarów na kampanię, co w zasadzie przewyższyło kwotę, którą wszyscy inni byli w stanie wydać", aby powstrzymać Bissa. Mimo że Biss jest Żydem i pochodzi od ocalałych z Holokaustu, jego odmowa bycia całkowicie pro-izraelskim była początkowo wadą — aż jego kampania postanowiła zamienić to w atut, częściowo rzucając światło na grupy stojące za przykrywkowym super PAC.
„Podjęliśmy decyzję dość wcześnie, że uczynimy to naszą sprawą" — wyjaśnił Biss. „Mieliśmy zamiar położyć podwaliny, aby wyjaśnić, co robi AIPAC i kim są. Żeby powiedzieć: hej, to są pieniądze od AIPAC i darczyńców Trumpa — ponieważ w tym wszystkim jest zamieszanych wiele pieniędzy darczyńców Trumpa." Dodatkowo Biss wskazał, że ci darczyńcy chcieli przekazać „bezwarunkowy pakiet pomocy wojskowej" premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu, co jest niepopularne w Ameryce, i że robili to potajemnie.
„Wszystkie te trzy historie razem naprawdę pomogły uczynić to problemem" — powiedział Biss. „A potem, co zdumiewające, do czasu gdy nadszedł dzień wyborów, ich preferowany kandydat zajął dalekie trzecie miejsce. Moim głównym przeciwnikiem w dniu wyborów — osobą, która zajęła bliskie drugie miejsce — był ktoś, kto jest faktycznie znacznie bardziej anty-izraelski niż ja."
Darczyńcy Trumpa są szczególnie niepopularni w tej chwili, gdy wspierają agendę prezydenta, podczas gdy reszta kraju się od niej odwraca.
„Zdeterminowani, aby mieć udział w akcji, bardzo bogaci ustawiają się w kolejce tłumnie" — napisał publicysta Thomas Edsall w niedawnym artykule redakcyjnym New York Times. „Pomimo tego, że Trump stracił grunt w prawie każdej grupie demograficznej podczas swojej drugiej kadencji, jedna grupa stoi mocno w obozie prezydenta: superbogaci, którzy mają otwarte portfele."
Według danych Rezerwy Federalnej z 2026 roku, najwyższe 0,1 procent posiada obecnie 14,4 procent bogactwa USA, w porównaniu z 8,6 procent w 1989 roku. Równocześnie z tym ostatnim punktem danych, bogaci darczyńcy gwałtownie przesunęli się w stronę Republikanów w wyborach 2024 roku, a krytycy przypisują ten trend polityce gospodarczej Trumpa pogłębiającej nierówności dochodowe.
„Wpłaty bardzo bogatych na rzecz Republikanów wzrosły z około 300 milionów dolarów w 2022 roku do niespełna miliarda w 2024 roku, podczas gdy darowizny dla Demokratów spadły z około 300 milionów dolarów do mniej niż 200 milionów dolarów" — napisał Edsall.

