Departament Sprawiedliwości Trumpa nie doświadczył jeszcze najgorszych konsekwencji wynikających z jednego z jego bardziej kontrowersyjnych posunięć – przewidział ekspert prawny. Adam KlasfeldDepartament Sprawiedliwości Trumpa nie doświadczył jeszcze najgorszych konsekwencji wynikających z jednego z jego bardziej kontrowersyjnych posunięć – przewidział ekspert prawny. Adam Klasfeld
DOJ Trumpa odpowiada za „bardzo poważne konsekwencje" w sądzie na Florydzie: ekspert prawny
W przypadku uwag lub wątpliwości dotyczących niniejszej treści skontaktuj się z nami pod adresem [email protected]
Według eksperta prawnego, Departament Sprawiedliwości Trumpa nie doświadczył jeszcze najgorszych konsekwencji wynikających z jednego z jego bardziej kontrowersyjnych posunięć.
Adam Klasfeld, dziennikarz prawny, powiedział w wywiadzie, że obrona przez DOJ funduszu anty-weaponizacji Trumpa o wartości 1,8 miliarda dolarów może doprowadzić do tego, że sędzia na Florydzie ogłosi „oszustwo wobec sądu, co mogłoby mieć bardzo poważne konsekwencje dla osób za tym stojących".
Fundusz anty-weaponizacji jest wynikiem ugody w sprawie sądowej Trumpa przeciwko IRS po tym, jak kontrahent ujawnił jego informacje podatkowe. Sprawa sądowa przeciwko IRS została oddalona przez federalnego sędziego na Florydzie, Kathleen Williams, która ponownie otworzyła sprawę w celu zbadania funduszu.
Pełniący obowiązki prokuratora generalnego Todd Blanche może również ponieść te konsekwencje, powiedział Klasfeld.
„Jedną z osób, które zostaną zbadane w tym procesie na Florydzie, będzie Todd Blanche" — przewidział Klasfeld. „Jest wiele powodów do optymizmu i ostrożności."
Friday Legal Recap: It's the Democracy, Stupid by All Rise News
Gospodarz Lincoln Square Media Edwin Eisendrath i ja oceniamy kondycję przeciwciał praworządności w amerykańskim ciele politycznym.
Read on Substack
Prezydent Donald Trump zalał Truth Social w sobotę potokiem obrazów wygenerowanych przez AI, atakując federalnego sędziego blokującego jego plany budowlane w Białym Domu, szyderząc z Rosie O'Donnell transfobiczną złośliwością oraz uderzając w bibliotekę prezydencką Baracka Obamy.
Najbardziej merytoryczny wpis dotyczył sędziego federalnego Richarda Leona, który zablokował proponowaną przez Trumpa bazę dronów na dachu Białego Domu — część szerszego projektu renowacji Białego Domu o wartości 400 milionów dolarów, obejmującego również salę balową. Trump opublikował wizualizację AI przedstawiającą wojskowe drony zaparkowane na dachu Białego Domu z etykietą „Drone Port", pisząc: „Pewnego dnia to uratuje Waszyngton. Sędzia Leon musi zejść z drogi, i to SZYBKO. Naraża nasz Kraj na niebezpieczeństwo!"
Leon orzekł w kwietniu, że Trump nie miał uprawnień prawnych do budowy sali balowej bez zgody Kongresu. Departament Sprawiedliwości naciskał na niego, aby uchylił nakaz sądowy, powołując się na bezpieczeństwo narodowe — argument, który Trump wzmocnił w sobotę obrazami AI oraz osobnym wpisem pokazującym wojskowe śmigłowce lecące w szyku, prawdopodobnie nad Waszyngtonem.
W osobnym wpisie Trump udostępnił kolaż wygenerowany przez AI przedstawiający Rosie O'Donnell marzącą na jawie o nim w różnych domowych sytuacjach — przy zmywaniu naczyń, czytaniu, jeździe samochodem — z jego wizerunkiem pojawiającym się w dymkach myśli nad jej głową. Podpis brzmiał: „Ona (?) jest OBSESYJNA!" Znak zapytania po „Ona" był transfobicznym odniesieniem do O'Donnell, która jest antagonistką Trumpa od dziesięcioleci.
Trump opublikował również czarno-białe zdjęcie siebie pochylonego nad biurkiem z cytatem: „Po prostu usiądź i zrelaksuj się, wszystko dobrze się skończy — zawsze tak jest!" — najwyraźniej próba uspokojenia swojej bazy w obliczu trwających batalii prawnych i wojny z Iranem.
Na koniec Trump opublikował obraz AI przedstawiający ogromny kosz na śmieci zwieńczony czarnym workiem na śmieci, otoczony obozowiskiem namiotowym, z panoramą Chicago w tle. Podpis: „Biblioteka Baracka Husseina Obamy, za 10 lat, gdy w pełni dojrzeje!" — używając drugiego imienia Obamy w sposób, w jaki Trump od dawna stosuje jako sygnał dla swoich.
CONTINUE READINGShow less
Dwóch senatorów z Partii Republikańskiej ostrzega administrację Trumpa przed „znaczną" luką w „kluczowym" zbieraniu zagranicznego wywiadu.
„Piszemy z żalem, aby poprosić o zaplanowanie potencjalnej znacznej luki w zbieraniu zagranicznego wywiadu" — napisali sen. Tom Cotton (R-AR) i sen. Chuck Grassley (R-IA) w liście do sekretarza stanu Marco Rubio.
Cotton i Grassley obwinili za tę „przerwę" senatora Chucka Schumera (D-NY), lidera mniejszości senackiej, za wycofanie się z przedłużenia Ustawy o nadzorze wywiadu zagranicznego (FISA), zgodnie z listem.
Andrew Desiderio, starszy korespondent kongresowy Punchbowl News, zauważył w poście na X, że senaccy Demokraci zablokowali przedłużenie FISA w odpowiedzi na mianowanie Billa Pulte'a pełniącym obowiązki dyrektora wywiadu narodowego.
Cotton, przewodniczący Komisji Wywiadu, i Grassley, przewodniczący Komisji Sądownictwa Senatu, dodali, że „biorąc pod uwagę powagę sytuacji, nasze dwie komisje pozostają gotowe do pomocy".
Termin przedłużenia FISA upływa w najbliższy piątek, zauważył Desiderio.
CONTINUE READINGShow less
Decyzja Pete'a Hegsetha o pozbawieniu Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich oznaczenia chrześcijańskiego w nowym systemie klasyfikacji religii Pentagonu wywołała rzadką ogólnopartyjną krytykę, przy czym republikańscy ustawodawcy, konserwatywni komentatorzy i senatorowie Demokratów ustawili się w kolejce, aby nazwać to błędem.
Jak doniosło Raw Story, sen. John Curtis (R-UT) szybko w sobotę potępił zmianę jako „niedopuszczalną", mówiąc, że pracuje nad jej odwróceniem. Nie był sam.
Rep. Celeste Maloy (R-UT) — republikańska kongreswoman z Utah — powstrzymała się od bezpośredniej krytyki Hegsetha, ale jasno wyraziła swoje stanowisko w kwestii zasadniczej. „Członkowie Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich są chrześcijanami" — napisała na X. „Czcimy Jezusa Chrystusa, staramy się postępować zgodnie z Jego naukami, a Jego imię jest nawet w nazwie naszego Kościoła. Jeszcze w zeszłym roku prezydent Trump sam uznał Świętych w Dniach Ostatnich za chrześcijan." Powiedziała, że oczekuje „rozmów, które zapewnią wszystkim żołnierzom wsparcie religijne i ochronę wynikającą z Pierwszej Poprawki, na jaką zasługują".
Sen. Mike Lee (R-UT), którego nick to @BasedMikeLee, ujął to prosto: „Czy ktoś może mi powiedzieć, dlaczego Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich został pominięty na liście kościołów chrześcijańskich?"
Odpowiedź, na podstawie listy opublikowanej przez biuro Hegsetha, jest taka, że Pentagon umieścił LDS we własnej, odrębnej kategorii — „Church of Jesus Christ of Latter Day Saints (CJ)" — oddzielnie od kilkudziesięciu denominacji wymienionych pod parasolem „chrześcijańskim".
Henry Olsen, starszy pracownik naukowy w Ethics and Public Policy Center i wybitny konserwatywny komentator, powiedział, że Hegseth strzelił sobie w stopę: „Niescharakteryzowanie Mormonów jako chrześcijan to ogromna autorska bramka Hegsetha."
Reakcja nie ograniczyła się do prawicy. Sen. Ruben Gallego (D-AZ) — demokrata z Arizony, którego stan ma znaczną populację LDS — odpowiedział bezpośrednio Lee: „Nie wiem dlaczego, ale jestem z tobą. To trzeba naprawić JAK NAJSZYBCIEJ."
Nie wszyscy byli niezadowoleni. Milo Yiannopoulos, skrajnie prawicowy prowokator używający nicku @Nero na X, wykorzystał ten moment do ataku na sam kościół LDS. „To nie jest religia. Z pewnością nie jest chrześcijańska" — napisał. „LDS jest określany przez naukowców jako 'nowy ruch religijny', grzeczny socjologiczny żargon na sektę." Pisarz RedState Bonchie zaproponował bardziej zwięzłą ocenę sytuacji: „No proszę."
O przeglądzie klasyfikacji ogłosił Sean Parnell, asystent Hegsetha ds. public affairs, który przedstawił redukcję z ponad 200 kategorii do 31 jako działanie usprawniające, mające pomóc „personelowi wsparcia religijnego" zapewniać „opiekę duchową naszym wojownikom". To, czy osiągnie ten cel — czy po prostu wręczy krytykom Hegsetha prezent — jest teraz przedmiotem dwupartyjnego konsensusu.
Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z [email protected] w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.