Prezydent Donald Trump najwyraźniej tak gruntownie ingeruje w wybory, że nawet zagorzały urzędnik MAGA bije na alarm.
„[Prokurator hrabstwa Maricopa Rachel] Mitchell zyskała ogólnokrajową uwagę, gdy republikańscy senatorowie wyznaczyli ją do przesłuchania Christine Blasey Ford podczas procesu potwierdzenia sędziego Sądu Najwyższego Bretta Kavanaugh, po tym jak Ford oskarżyła Kavanaugh o napaść seksualną na niej, gdy była nastolatką" – napisał Ja'han Jones z MS NOW w środę. „Kavanaugh stanowczo zaprzeczył tym zarzutom."
Jednak pomimo nienagannych związków Mitchell z MAGA, w tym popierania kampanii Trumpa w 2024 roku, Jones poinformował, że złożyła ona pozew przeciwko America First Legal, prawicowej grupie aktywistycznej doradcy Białego Domu Stephena Millera, która stara się zapewnić, że Trump nie straci kontroli nad Kongresem podczas wyborów śródkadencyjnych w 2026 roku.
„Biurem kieruje Justin Heap, który zachęcał administrację Trumpa do pozyskiwania wrażliwych danych wyborców w Arizonie" – podał Jones. „A niepokojącym kontekstem tego wszystkiego jest to, że Trump otwarcie oświadczył, że Republikanie powinni upaństwowić procesy głosowania i 'przejąć głosowanie' w kilku miastach — jak choćby Phoenix."
Jones dodał: „W piśmie sądowym z 8 czerwca prawnicy Mitchell poprosili sędziego Sądu Wyższego hrabstwa Maricopa, Scotta Blaneya, o ukrócenie działań firmy Registratora Justina Heapa, powiązanej politycznie firmy America First Legal Foundation, która — jak stwierdzono — podjęła się 'bezprecedensowego przejęcia władzy'." Jej prawnicy argumentowali, że „Rejestrator nie posiada żadnego wyraźnego ani dorozumianego upoważnienia ustawowego do zatrudniania zewnętrznych prawników — a tym bardziej organizacji partyjnej — jako wewnętrznego doradcy prawnego we 'wszystkich' sprawach w ramach swojej 'właściwości'."
Jones podsumował: „Fakt, że nawet konserwatyści biją na alarm, pokazuje, jak ekstremalna, bezprecedensowa i potencjalnie zagrażająca demokracji może okazać się ta sytuacja."
Rozmawiając z AlterNet wcześniej w tym miesiącu, Dan Vicuña, starszy dyrektor ds. polityki głosowania i sprawiedliwej reprezentacji w Common Cause, stwierdził, że różne polityki Trumpa mające na celu tłumienie praw wyborczych — w tym próby wstrzymania głosowania korespondencyjnego, żądanie akt wyborców, gerrymandering, popieranie ustaw o dowodach tożsamości wyborców oraz zapowiedź rozmieszczenia służb porządkowych w miejscach głosowania — stanowią część szerszego planu kradzieży wyborów śródkadencyjnych. Common Cause to non-profit organizacja na rzecz dobrego rządzenia z wyróżniającą się historią sięgającą 1970 roku.
„To wszystko sprowadza się do chęci uniknięcia jakiejkolwiek odpowiedzialności przed wyborcami w wyborach śródkadencyjnych — do zapewnienia, do z góry przesądzenia wyniku wyborów śródkadencyjnych, które jego zdaniem źle dla niego pójdą" – powiedział Vicuña AlterNet. „Wiemy, od Wielkiego Kłamstwa o wyborach 2020 roku po podżeganie do gwałtownego buntu w celu obalenia wolnych i uczciwych wyborów, że nie ma on szacunku dla demokratycznych norm, dla głosu ludu. Chodzi tu wyłącznie o jego własną władzę i jego własne ego. Będzie nawet inwestować w ochronę tego ego i ochronę swojej władzy kosztem potrzeb społeczeństwa. Ludzie cierpią z powodu wysokich cen paliwa i problemów z dostępnością, a on się tym nie przejmuje. Jedyne, co się liczy, to ochrona jego władzy, i nie interesuje go, czy robi to środkami demokratycznymi."