Rok po wychwalaniu zalet handlu tokenizowanymi wersjami akcji i obligacji, dyrektor generalny BlackRock ponownie promuje tę technologię.
W swoim corocznym liście do akcjonariuszy z 2026 roku Larry Fink pochwalił tokenizację — proces przekształcania tradycyjnych aktywów finansowych w tokeny na blockchainie — za jej zdolność do obniżania barier w inwestowaniu.
A ponieważ prawie połowa Amerykanów nie inwestuje na rynkach publicznych, szef BlackRock sugeruje, że technologia ta może być kluczem do zachęcenia jeszcze większej liczby osób do inwestowania.
„Połowa populacji świata nosi portfel cyfrowy w swoim telefonie" — napisał Fink we wtorek. „Wyobraź sobie, że ten sam portfel cyfrowy mógłby również pozwolić ci inwestować w szeroką mieszankę spółek długoterminowo — tak łatwo, jak wysłanie płatności."
Ten dostęp jest krytyczny, sugeruje, ponieważ bogactwo nadal gromadzi się wśród tych, którzy posiadają akcje i tych, którzy ich nie posiadają.
Ten wzorzec tylko się nasili wraz z rozwojem sztucznej inteligencji.
„AI grozi powtórzeniem tego wzorca na jeszcze większą skalę — koncentrując bogactwo wśród firm i inwestorów, którzy są w stanie je przejąć" — napisał Fink.
To nie pierwszy raz, kiedy szef BlackRock pochwala tokenizację.
List Finka do akcjonariuszy z 2025 roku był równie optymistyczny, a firma przewidziała masowy wzrost rynku tokenizacji.
Chaos geopolityczny i rozwój sztucznej inteligencji dodają jednak zupełnie inny kontekst niż nota z zeszłego roku.
BlackRock prognozuje, że rynek tokenizacji osiągnie 20 bilionów dolarów do 2030 roku, czyli około 754 razy więcej niż jego obecny rozmiar.
Ta liczba obejmuje akcje, fundusze ETF, indeksy, towary i właściwie każdy inny tradycyjny składnik aktywów finansowych, jaki można sobie wyobrazić.
Analitycy twierdzą, że tokenizacja zwiększa szybkość transakcji i obniża koszty operacyjne poprzez przeniesienie finansów na technologię blockchain.
Grayscale, firma zarządzająca aktywami cyfrowymi, sugerowała, że rynek osiągnie 35 bilionów dolarów do końca dekady.
Już teraz duże marki, takie jak Robinhood, robią wyraźne postępy na tym froncie.
W 2025 roku scentralizowani gracze, tacy jak Robinhood, Kraken i Superstate, uruchomili tokenizowane akcje na swoich platformach, umożliwiając handel 24/7 cyfrową ekspozycją na akcje spółek.
„Przechodzimy od pilotaży do infrastruktury" — powiedział Jim Hiltner, współzałożyciel Superstate, DL News w grudniu. „Tokenizowane aktywa zaczną wyglądać mniej jak kategoria niszowa, a bardziej jak nowa warstwa operacyjna dla rynków kapitałowych."
Oczywiście znaczna część tego wzrostu jest uzależniona od kluczowych zmian regulacyjnych.
„Tokenizacja potrzebuje również zabezpieczeń, takich jak jasne zabezpieczenia dla kupujących, aby zapewnić bezpieczeństwo i przejrzystość produktów tokenizowanych, silne standardy ryzyka kontrahenta, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wstrząsów, oraz weryfikację tożsamości cyfrowej, aby zarządzać ryzykiem związanym z nielegalnym finansowaniem" — powiedział Fink w swoim liście.
Tymczasem ustawa Clarity Act, kluczowa ustawa, która pozwoliłaby na rozwój technologii takich jak tokenizacja, utknęła w martwym punkcie przez większą część roku.
Jednak w niedzielę senatorowie USA powiedzieli, że zgodzili się na „porozumienie w zasadzie" z Białym Domem w sprawie kluczowego języka w ustawie dotyczącej stablecoinów.
Uchwalenie ustawy wyjaśniłoby większym graczom instytucjonalnym, że tokenizowane aktywa podlegają wielu istniejącym przepisom i regulacjom.
Obejmuje to również otwarcie większych rynków, takich jak Nasdaq i NYSE, na handel tego typu aktywami.
„Gdy będziemy mieli jasne ramy regulacyjne dla kryptowalut, myślę, że zobaczymy szybsze przyjęcie i innowacje w całej branży" — powiedział Johann Kerbrat, SVP i GM Robinhood Crypto, DL News.
Liam Kelly jest korespondentem DeFi DL News z siedzibą w Berlinie. Masz informację? Skontaktuj się pod adresem [email protected].


