Prezydent Donald Trump wielokrotnie nalegał, że wojna Ameryki w Iranie w rzeczywistości nie jest wojną — ale zaprzecza temu w swojej własnej retoryce.
„Prezydent Trump powiedział w środę, że nie nazwie konfliktu w Iranie 'wojną', ponieważ 'trzeba uzyskać zgodę', sugerując, że sama etykieta może wywołać uprawnienia Kongresu, których administracja twierdzi, że nie potrzebuje" — napisała w czwartek Avery Lotz z Axios. Zauważyła jednak, że tego samego dnia prezydent sam określił konflikt mianem „wojny", na przykład gdy użył tego terminu do opisania swoich działań wojskowych w Iranie i Wenezueli.
W pewnym momencie podczas czwartkowego przemówienia powiedział nawet, że „wojna zasadniczo zakończyła się kilka dni po naszym wejściu". Wcześniej, podczas poniedziałkowego przemówienia w Memphis, podobnie stwierdził, że Demokraci nazywają to „wojną", a on nazywa to „operacją wojskową", ale następnie zauważył, że zmienił tytuł Sekretarza Obrony Pete'a Hegsetha na Sekretarza Wojny, ponieważ „bardziej nam się to podoba".
Lotz wymieniła inne terminy, których Trump użył do opisania swojej misji, w tym „główne operacje bojowe", „mała wyprawa", „wyprawa, która uchroni nas przed wojną" oraz „NASZE DZIAŁANIA WOJENNE [z Iranem] NA BLISKIM WSCHODZIE".
Własny ruch MAGA Trumpa zwraca się przeciwko niemu z powodu wojny w Iranie. Na przykład prawicowy podcaster Joe Rogan, prominentny zwolennik Trumpa, który popierał go podczas wyborów w 2024 roku, przyznał krótko po inwazji Trumpa na Iran, że wielu antywojennnych zwolenników prezydenta czuło się „zdradzonych".
„Cóż, to wydaje się tak szalone, biorąc pod uwagę to, na czym kandydował. To znaczy, dlatego wiele osób czuje się zdradzonych, prawda?" — powiedział Rogan. „Kandydował hasłami: 'Koniec z wojnami', 'Koniec z tymi głupimi, bezsensownymi wojnami', a potem mamy taką, której nawet nie możemy jasno określić, dlaczego to zrobiliśmy".
Joe Kent, były dyrektor Narodowego Centrum Antyterrorystycznego prezydenta Donalda Trumpa, wyraźnie czuł to samo, rezygnując na początku marca ze swojego stanowiska na podstawie, że wojna w Iranie była niemoralna. W środę powiedział prawicowemu podcasterowi Tuckerowi Carlsonowi, że wojna miała miejsce z powodu Izraela i że „zagraniczny układ" zamordował prawicowego aktywistę Charliego Kirka.
„Sprawy naprawdę ruszyły we wtorek, kiedy Kent powiedział konserwatywnego pisarzowi (i dwukrotnemu nieudanemu kandydatowi na gubernatora Kalifornii) Michaelowi Shellenbergerowi, że byłby skłonny zeznawać w obronie oskarżonego o morderstwo Kirka Tylera Robinsona, że FBI spartaczyło śledztwo" — napisał konserwatywny publicysta The Bulwark Will Sommer o Kencie. „Kent powiedział Shellenbergerowi, że został ostrzeżony, iż jego własne dochodzenie w sprawie morderstwa Kirka — które prowadził ze swojego rządowego stanowiska, oddzielnie od FBI — może zaszkodzić oskarżeniu przeciwko Robinsonowi".
Kent następnie powiedział Carlsonowi: „Zdecydowanie byłem przed tym wielokrotnie ostrzegany. Jeśli w końcu będę musiał [zostać wezwany jako świadek], to to zrobię. To nie jest coś, czego szukam".


