Kaskada likwidacji kryptowalut z 10 października zlikwidowała szacunkowo 19 miliardów dolarów w pozycjach lewarowanych, przewyższając każde wcześniejsze zdarzenie likwidacyjne w historii rynku aktywów cyfrowych i wywołując miesiące wzajemnych oskarżeń między największymi giełdami w branży.
Zdarzenie, które CoinDesk określił jako "Czarny Piątek kryptowalut", doprowadziło do szybkiej kaskady likwidacji lewarowanych pozycji długich na Bitcoin, Ethereum i głównych altcoinach, która przytłoczyła silniki dopasowywania transakcji na giełdach.
Łączna kwota 19 miliardów dolarów sprawiła, że 10 października stał się największym dniem likwidacji w odnotowanej historii kryptowalut. Sama koncentracja tego zdarzenia wyróżniała je spośród innych: wcześniejsze duże kaskady, w tym krach z maja 2021 roku i upadek FTX z listopada 2022 roku, rozwijały się przez wiele dni lub były rozproszone na dziesiątkach mniejszych platform.
Październikowa likwidacja skompresowała się w jednej sesji handlowej, wzmocniona przez wzrost otwartego zainteresowania i dźwigni dostępnej na scentralizowanych giełdach. Dane likwidacyjne CoinGlass pokazują, jak skala 10/10 wypada w porównaniu z każdym innym odnotowanym zdarzeniem.
Przegląd historii likwidacji kryptowalut. Źródło: CoinGlass
W miesiącach po krachu wybuchł publiczny spór o odpowiedzialność. Założyciel OKX bezpośrednio obwinił Binance za październikowy krach Bitcoina, twierdząc, że aktywność na największej giełdzie na świecie pod względem wolumenu wywołała początkową falę wymuszonej sprzedaży.
CEO Binance, Richard Teng, odpowiedział, stwierdzając, że Binance nie był "sam" w obserwowaniu likwidacji podczas tego zdarzenia, przedstawiając kaskadę jako zjawisko ogólnobranżowe, a nie izolowane do pojedynczej platformy.
Wzajemne obwinianie się giełd przypominało dynamikę obserwowaną po wcześniejszych kryzysach, w tym upadku lewarowanych operacji kryptowalutowych i zarażeniu, które nastąpiło po porażkach LUNA i Three Arrows Capital w 2022 roku. W każdym przypadku skoncentrowana ekspozycja na kontrahentów na niewielkiej liczbie platform zwiększyła szkody.
Rekordowe zdarzenia likwidacyjne historycznie funkcjonowały jako przepłukanie dźwigni, oczyszczając zbyt mocno lewarowane pozycje i resetując otwarte zainteresowanie. To, czy otwarte zainteresowanie znacząco się zresetowało po 10/10, jest kluczowym pytaniem dla aktywnych traderów.
Stawki finansowania po dużych kaskadach likwidacji zazwyczaj przechodzą w tryb negatywny, gdy ocaleni traderzy stają się ostrożni, zanim stopniowo się normalizują. Kierunek stawek finansowania i tempo, w jakim otwarte zainteresowanie odbudowuje się, zasygnalizują, czy rynek handluje na czystszych podstawach strukturalnych, podobnie jak dynamika obserwowana po wyprzedażach napędzanych czynnikami makro, które w przeszłości przekształcały pozycjonowanie.
To, czy 10/10 oznaczał dno kapitulacji, czy początek dłuższego spadku, zależy od konkretnych przyszłych sygnałów: nadchodzących wygaśnięć opcji, przepływów rezerw giełdowych i tego, czy nowe trendy płynności DeFi absorbują część wolumenu migrującego z scentralizowanych produktów lewarowanych.
Z kwotą 19 miliardów dolarów, likwidacja z 10 października stoi samotnie na szczycie rankingu największych likwidacji kryptowalut wszech czasów, a strukturalna debata nad koncentracją ryzyka giełd, którą wywołała, nadal przekształca sposób, w jaki branża myśli o dźwigni.
Zastrzeżenie: Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady finansowej ani inwestycyjnej. Rynki kryptowalut i aktywów cyfrowych niosą ze sobą znaczące ryzyko. Zawsze przeprowadzaj własne badania przed podejmowaniem decyzji.


