Ethereum przechodzi przez dziwną mieszankę silnego wzrostu i krótkoterminowej presji. Opłaty w głównej sieci spadły, ponieważ coraz więcej użytkowników przenosi się do tańszych sieci Layer-2, takich jak Base i Arbitrum.
Mimo tej zmiany, Ethereum (ETH) nadal generuje więcej łącznych opłat niż większość innych łańcuchów, co pokazuje, że wciąż jest główną warstwą rozliczeniową.
Jednak produkty instytucjonalne ewoluują. 21Shares wypłaca teraz nagrody ze stakingu posiadaczom ETF, dając inwestorom zarówno ekspozycję na cenę, jak i zysk. To duży krok w kierunku uczynienia Ethereum bardziej atrakcyjnym dla tradycyjnych finansów.
Ale pod względem cenowym sprawy nie układają się najlepiej. Cena ETH właśnie spadła poniżej 2 000 USD, a odpływy z ETF dodają presji sprzedażowej. Jednak jest pewien zwrot akcji – podaż na giełdach spada, co zwykle oznacza, że długoterminowi posiadacze akumulują lub stakują zamiast sprzedawać.
Więc w tej chwili Ethereum jest w zawieszeniu. Długoterminowa adopcja rośnie, ale krótkoterminowa akcja cenowa nadal jest pod presją.
W tle buduje się większa historia i może być ogromna.
Według niedawnych plotek, główne instytucje takie jak UBS, Société Générale, a nawet Banque de France zaczynają przenosić rynki repo na Ethereum. Jednocześnie firmy takie jak BlackRock i Franklin Templeton już pracują z tokenizowanymi obligacjami i ETF-ami.
Sam rynek repo jest ogromny – około 12,5 biliona USD. Jeśli nawet 1% tego przeniesie się on-chain, to około 125 miliardów USD wpłynie do systemów opartych na blockchainie.
I oto kluczowa kwestia: instytucje już nie eksperymentują. Wybierają swoją warstwę bazową, a Ethereum jest w centrum tej rozmowy.
Jeśli tego rodzaju kapitał zacznie być rozliczany na Ethereum, zmienia to sposób, w jaki rynek wycenia sieć.
Ethereum nie jest już tylko kryptowalutą, staje się infrastrukturą. Im więcej wartości przez nią przepływa, tym większy jest popyt na ETH, czy to w przypadku opłat, stakingu czy zabezpieczenia.
Nawet przy niższych opłatach na Layer-2, aktywność nadal jest rozliczana z powrotem na Ethereum (ETH). Oznacza to, że warstwa bazowa nadal przechwytuje wartość, szczególnie gdy wchodzą więksi gracze.
Więc podczas gdy traderzy detaliczni koncentrują się na krótkoterminowych ruchach cenowych, instytucje cicho budują długoterminowe pozycje wokół rzeczywistych przypadków użycia finansowego.
Przeczytaj również: Gdzie cena XRP Ripple może zmierzać w tym tygodniu
W tej chwili ETH jest notowany na poziomie około 1 992 USD, tuż poniżej kluczowego poziomu 2 000 USD. Utrata tego wsparcia nie jest dobrym znakiem w krótkim okresie i pokazuje, że sprzedający nadal są aktywni.
Występują również stałe odpływy z ETF-ów, co wyjaśnia część presji. Ale jednocześnie monety opuszczają giełdy, co zwykle wskazuje na akumulację za kulisami.
To tworzy nieco podzielony obraz; słaba akcja cenowa na powierzchni, ale silne fundamenty pod spodem.
Jeśli Ethereum zacznie wyceniać nawet małą część tej narracji o rynku repo, sprawy mogą się szybko rozwinąć.
W scenariuszu bazowym, w którym adopcja rośnie powoli, cena ETH może wrócić w kierunku przedziału 2 400–2 800 USD.
Jeśli przepływy instytucjonalne przyspieszą i tokenizacja się nasili, ruch w kierunku 3 500–4 000 USD stanie się realistyczny.
Jeśli sprawy naprawdę pójdą po wielkim i Ethereum odegra znaczącą rolę w globalnych finansach, to tak, zobaczenie, jak cena przekroczy 5 000 USD, nie jest szalone.
Ale z drugiej strony, jeśli sprzedaż nie zwolni, a cena ETH nie utrzyma się powyżej 1 900 USD, może spaść dalej do około 1 700 USD, zanim znajdzie silniejsze wsparcie.
Na razie rynek jest nadal niezdecydowany. Ale jeśli ten ruch instytucjonalny rzeczywiście ma miejsce, Ethereum może po prostu budować coś znacznie większego, niż myśli większość.
Subskrybuj nasz kanał YouTube, aby otrzymywać codzienne aktualizacje krypto, analizy rynkowe i ekspertów.
Post Oto cena Ethereum (ETH), jeśli tylko 1% z 12,5 biliona USD rynku repo przeniesie się On-Chain pojawił się najpierw na CaptainAltcoin.


