NIE MA ODPOCZYNKU dla zmęczonej mistrzyni.
Mając zaledwie jeden dzień przerwy, świeżo ukoronowana królowa Birmingham Alexandra „Alex" Eala wraca do akcji na HSBC Championships w Queen's Club w Londynie, jako część jej długich przygotowań do Wimbledonu, który odbędzie się od 29 czerwca do 12 lipca.
Pani Eala czeka chrzest bojowy po awansie do drabinki głównej – stanie naprzeciwko dwukrotnej triumfatorki deblowego Wielkiego Szlema, Shuai Zhang z Chin.
Pani Eala, tuż po zdobyciu swojego drugiego tytułu zawodowego na WTA 125 Lexus Birmingham Open w niedzielę wieczorem, będzie dążyć do kolejnego wielkiego sukcesu w turnieju rangi 500, który wstępnie zaplanowano na godzinę 11:00 we wtorek (czasu środkowoeuropejskiego).
HSBC Championships, jeden z najstarszych trawiastych turniejów na świecie, założony w 1889 roku, znany jest również jako Queen's Club Championships, gdzie pani Eala awansowała do drabinki głównej jako późna zastępczyni.
Jako kwalifikantka, 21-letnia Filipinka otrzymała zaproszenie w miejsce Jessiki Peguli i Hailey Baptiste ze Stanów Zjednoczonych, które wycofały się z powodu kontuzji. Drugą zastępczynią jest Karolina Plíšková z Czech.
Pani Eala wkroczy na kolejne trawiane królestwo z rekordowym impulsem i morale po zdobyciu swojego pierwszego tytułu na trawie w pobliskim Birmingham, pokonując Nikolę Bartunkovą z Czech wynikiem 5-7, 6-3, 7-5.
To pierwsze zwycięstwo pani Eali nad jakąkolwiek czeską tenisistką w jej rozwijającej się karierze – wcześniej przegrała wszystkie 13 spotkań z reprezentantkami Czech.
Najwyżej rozstawiona Filipinka o mało nie straciła szansy na rozwiązanie czeskiej łamigłówki, marnując prowadzenie 5-4 w pierwszym secie i dwóch piłek meczowych, zanim wywalczyła zwycięstwo po dwóch godzinach i 37 minutach, zdobywając swój drugi tytuł, który powinien być cennym doświadczeniem przed startem w trudniejszym turnieju w Queen's Club.
Pierwszym tytułem pani Eali był WTA 125 Guadalajara Open w Meksyku.
„To był jeden z tych dni, gdzie odrobina szczęścia i determinacji pozwoliła mi przejść przez to. Jestem zmotywowana, by dalej pracować" – powiedziała pani Eala, która uczciła swój sukces późnonocną kanapką w hotelu, po czym szybko wyruszyła do Londynu.
W Queen's Club pani Eala zmierzy się z silną stawką, na czele której stoją: światowa nr 2 Elena Rybakina z Kazachstanu, nr 5 Amanda Anisimova ze Stanów Zjednoczonych, nr 9 Victoria Mboko z Kanady, nr 11 Belinda Bencic ze Szwajcarii oraz jej dobra przyjaciółka Marta Kostyuk z Ukrainy, która dotarła do półfinału zakończonego właśnie French Open i awansowała na nr 12.
Pani Eala awansowała na pozycję nr 33 z nr 37 zgodnie z aktualizacją rankingu WTA w poniedziałek po French Open i Birmingham Open, a do tego dołączyła nagroda pieniężna w wysokości 33 650 dolarów (ponad 2 miliony filipińskich peso).
I tak jak w Birmingham, pani Eala ponownie liczy na wsparcie filipińskich kibiców w Londynie.
„Lubię mówić, że dom to ludzie, a nie miejsce" – powiedziała rozpromieniona pani Eala, która cieszy się również na współpracę z byłą światową nr 1 i siedmiokrotną triumfatorką Wielkiego Szlema Venus Williams na WTA 500 Bad Homburg Open, odbywającym się od 21 do 27 czerwca w Niemczech. — John Bryan Ulanday

